Drzewa są piękne. Niestety do czasu. Drzewo rosnące na własnej działce w jedynym miejscu na sensowny dojazd do garażu jest w Polsce dopustem Bożym i utrapieniem. Ziemia może być prywatna, drzewa są faktycznie państwowe – czyli urzędników.
Pewną odpowiedzią na to jest książka Wojciecha Majdy o nieco prowokacyjnym tytule „Zlikwiduj drzewo, czyli jak pozbyć się drzewa, którego urzędnicy nie pozwalają Ci wyciąć.” Oczywiście w niniejszym blogu w żaden sposób nie promuję łamania prawa, więc po przeczytaniu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, iż jest to całkiem dobry poradnik opieki nad drzewami z mocnym zaakcentowaniem i wskazaniem rzeczy, których absolutnie nie należy robić, gdyż niechybnie spowodują śmierć drzewa.
Jak mi się wydaje, podane wskazówki dotyczą nie tylko Polski, ale generalnie klimatu umiarkowanego, więc mogą mieć zastosowanie również w innych krajach z szalonymi przepisami dotyczącymi ochrony drzew. O ile się orientuję, dotyczy to m. in. Australii (a przynajmniej niektórych jej części).
Jak na e-booka pozycja jest dość kosztowna, ale jeśli ktoś ma problem z drzewem to opisane rozwiązania i sposób podejścia z pewnością zaoszczędzi sporo czasu, nerwów i pieniędzy też.
A oto link do zakupu. Nie ukrywam, że w razie skorzystania ja też otrzymam drobną prowizję - więc, jeśli ktoś ma zamiar to nabyć - byłbym wdzięczny za zrobienie tego z przekierowania z mojej strony. Różnicy w cenie w żadnym wypadku nie ma.