Dalsze przygody Pułkownika Pujło

Sytuacja Rosji przynajmniej staje się jasna. Mamy nastepujące okoliczności:

Spadek cen ropy

Solidny jak wiadomo. Ja jestem przekonany, że główną jego przyczyną jest dość potężny na świecie trend oszczędności. Jeszcze niby mają rację, ci którzy twierdzą, że w transporcie ropy nie ma czym zastapić. Na wielka skalę nie ma, to prawda. Ale nie potrzeba zastępować od razu na wielką skalę, I tu cała doktryna dominacji surowcowej Rosji nad Europą się wali.

W tej doktrynie dominacji surowcowej nie ma mowy o całkowitym embargu i szoku naftowym. Jest doktyna stałego dojenia i nacisków politycznych za tym idących. A tymczasem prędkość ograniczania zużycia jest większa niż spadku wydobycia. To ograniczanie zużycia występuje w energetyce. Wszędzie, od Kuby do Niemiec i od Urugwaju do Japonii energia wiatrowa i słoneczna zastępują używanie ropy i gazu w energetyce. Można powiedzieć, że nowe odnawialne źródła energii nie stanowią wielkiej części energetyki, ale przecież wytwarzanie prądu z ropy i gazu także nie. A właśnie ropa jest w pierwszej, a gaz w drugiej kolejnosci zastępowane przez inne źródła prądu. I dzieje się to wystarczająco szybko aby zachwiać rynkiem. Co właśnie nastąpiło.

Ten spadek cen jest kolejnym przypomnieniem prawdy starej jak handel, że dysponenci surowców mogą sobie szaleć przez chwilę i zachwiać rynkiem na kilka lat, ale w ostateczności to dysponenci nowych form energii biorących się z technologii decydują o wszystkim.

Lokalny rosyjski peak oil

Wszystkie szacunki przewidywały, że dotychczas eksploatowane złoża w Rosji osiągną swoją maksymalną produkcje w tym roku. Kiedy dokładnie- tego nigdy nie wiadomo.

Są wahania popytu i produkcji z tygodnia na tydzień, tu awarie, tam remonty. Ale geologia jest nieubłagana. Bez nowych złóż w tym, ewentualnie na poczatku przyszłego roku rozpocznie się spadek wydobycia. Teoretycznie złoża Syberii Zachodniej i Arktyki moga ten proces odwrócić, ale nie ma żandych szans na rozpoczęcie ich eksploatacji w krótkim terminie.

To oznacza, że rosyjska gospodarka nawet przy stałych cenach ropy musiałaby się kurczyć. Oraz przeznaczać na inwestycję więcej, a mniej na konsumpcję. Lokalny peak oil to znacznie poważniejsza sprawa niż się może wydawać. Np. peak oil nastapił w Egipcie w 2007. W 2011 Egipt wyleciał w powietrze. Kurcząca się konsumpcja w biednym społeczeństwie załatwiła sprawę. W 1997 był w Argentynie. W 2001 Argentyna eksploduje. Co prawda potencjał rolnictwa i przemysłu załatwił sprawę dalszego funkcjonowania kraju, ale bez alternatyw nie byłoby wesoło. A w Argentynie praktycznie nie ma importu żywności, a przeżycie nie zależy od ogrzewania. W 1970 nastapił pierwszy peak oil w USA. 1974- najpoważniejszy w historii kryzys konstytucyjny na tle poważnego kryzysu społecznego i gospodarczego. 1986 peak oil w ZSRR, 1991 ZSRR przestaje istnieć.

W praktycznie każdym kraju w okresie spadku dochodów naftowych dochodzi do obniżenia poziomu życia. Nawet jesli nie ma on związku z obniżaniem masowej konsumpcji (bo odbywa się kosztem zysków firm naftowych) to i tak albo obciąża gospodarkę przez zwiekszanie inwestycji w celu powstrzymania spadku wydobycia, albo powoduje niezadowolenie i konflikty społecznie prowokowane przez klase wyższą żyjacą z dywidend. W realiach rosyjskich odpowiednikiem klasy żyjącej z dywidend są działacze partii prezydenckiej i oligarchia. To towarzystwo zajmuje się rozkradaniem zysków z ropy i budżetu, co w pewnym sensie odpowiada rencie kapitałowej z bardziej cywilizowanych krajów. Ale logika tego ustroju wskazuje, że klika się wyżywi, całość kosztów spadnie na społeczeństwo. 

Sankcje zachodu wobec Rosji

Z wszystkich dotychczas ogłowszonych najpoważniejszy jest zakaz finansowania objetych sankcjami rosyjskich firm na okres dłuższy niż 90 dni. W praktyce to wstrzymało wszelkie finansowanie rosyjskiej gospodarki. Większość spółek wydobywczych jest już zadłużona pod korek i nie ma możliwości zrolowania zadłużenia, albo na dużo gorszych warunkach niż dotychczasowe, To oznacza, że będą przez najbliższe lata balansować na skraju bankructwa i zużywać majątek, aby spłacać długi. A długi już wymagalne są na horyzoncie. Potrzene jest ciągłe dosypywanie walut wymienialnych do kotła, w którym nikna. W zeszłym tygodniu Gazprombank dostał kolejne 740 mln dolarów, zapewne wkrótce popraosi o nastepne. Rosnieft ma 44 mld dolarów długu wymagalnego pod koniec roku i nie ma tych pieniędzy.

Do tego należy oczywiście po drugiej stronie szali dołożyć olbrzymie rezerwy walutowe Rosji. Na poczatku tego roku wynosiły prawdopodobnie 520 mld dolarów. Obecnie 420 mld. Obie liczby nie są zbyt pewne, prawdopodobnie pierwsza jest zaniżona (rząd FR ukrywał, że ma więcej pieniędzy niż w podawał) a druga zaniżona- to jest bardziej prawdopodobne, bo w październiku szło na utrzymanie kursu rubla do 10 mld dolarów tygodniowo, a w drugiej połowie listopada zaledwie 1-2 mld. Nic się nie zmieniło, rubel spada szybciej, kasa na obronę na rynku się pojawia. Prawdopodobnie bank cenralny udziela pożyczek walutowych bankom komercyjnym i dalej to raportuje jako swoje rezerwy. Dopóki mają na obronę reszty gospodarki to się zgadza. Jak forsa się skończy, a kiedyś musi, nikt nie będzie się przejmowac bilansem. W tym tempie forsy starczy co najmniej na rok-półtorej, jak dobrze pójdzie nawet do 2018.

Sankcje Putina wobec Rosji

To jest bardzo poważny element. Polscy sadownicy, włoscy winiarze i francuscy serowarzy jakoś sobie poradzą. Dolne 1/4 społeczeństwa Rosji, czyli pracująca biedota z mniejszych ośrodków sobie nie poradzi. Już żyją ze swoich wynagrodzeń gdzieś w okolicach bilogicznego przetrwania. Minimalna ilość białka zwierzęcego, konkretnie wyroby kurczakopodobne z USA, minimalna ilość warzyw i owoców, chleb, ziemniaki, najtańszy tłuszcz. Poziom życia klasy średniej jest wyższy, oczywiście. Żołnierze zawodowi dostają zupełnie sensowne pieniądze, płace w Moskwie tez są w okolicach rozsądnych. Ale Rosja to nie Moswa, przynajmniej nie tylko. I te sankcje uderzają w całą pozostałą Rosję. Na Syberii, przy nędznych płacach polskie jabłka były drogie. Obecnie ich nie ma, może będa argentyńskie. Co najmniej 3 razy droższe, bo boliwijski robotnik zbierający jabłka w Argentynie i tak zarabia dużo więcej niż Ukrainiec zbierający jabłka w Polsce. Transport też jakby dalszy.

To wszystko razem z jednej strony ograniczy dostępnosć luksusowej żywności dla klasy średniej, relatywny drobiazg oraz drastycznie ograniczy podaż najtańszej żywności dla większości społeczeństwa. Z czego dolne 20-30% opiera swoje przeżycie na tym własnie najtańszym imporcie. Nawet jeśli są to jakieś dziwne wyroby wędlinopodobne z rosyjskich przetwórni i tak surowce są importowane. Zazwyczaj z Unii Europejskiej lub USA

Podsumowując te powyższe trendy:

Ze spadku cen ropy wynika dość przewidywalnie załamanie gospodarki razem z wyczerpaniem rezerw walutowych. Zależnie od predkości tego spodku nastąpi to pomiedzy końcem 2015 a 2017 rokiem Tych rezerw jeszcze jest sporo.

Skutki peak oil- z porownywalnych trendów wynika załamianie pomiędzy 2 a 4 latami od szczytu, czyli 2016-2018 rok.

Sankcje finansowe uniemożliwiają jakiekolwiek większe inwestycje. Banki i firmy walcząc o utrzymanie płynności w bilansie walutowym muszą stwarzać presję na bank centralny, na finansowanie większych projektów, z któych praktycznie wszystkie muszą być kredytowane w walutach obcych nie ma szans. W praktyce jedyny kapitał inwestycjny w Rosji może pochodzić z Chin, A tam o takich rzeczach decydują politycy. I prorosyjskiej partii w Pekinie nie ma, a przynajmniej nie rządzi, wbrew temu co opowiada kacapska propaganda. Jesli Chiny sfinansują jakiekolwie projekty surowcowe czy infrastrukturalne w Rosji, to wyłącznie na zasadzie kolonialnej- tubylców poklepiemy po główce, zrobimy fotke z uściskiem dłoni, damy w łapę decydentom, a kraj wydoimy aż zdechnie.

A sankcje Putina przeciw Rosji są też bardzo powazną sprawą. ak naprawde kwestia jabłek z Polski jest problemem dla kilkudziesięciu tysięcy sadowników, a dokładniej tej ich części która jest zbyt zakredytowana, bo każdy sadownik i rolnik na świecie wie, że urodzaj i ceny każdego roku są inne i trzeba się liczyć z takimi wydarzeniami i mieć jakiś plan lub rezerwy. Oczywiście, nie każdy  ma. Ale problem dla relatywnie małej w nowoczesnym społeczeństwie ilości rolników uzależnionych od eksportu do Rosji, a problem co najmniej dolnych 20% rosyjskiego społeczeństwa to dwie różne sprawy. Dla podkreślenia- nie mówimy tu o bezrobotnych, kalekach, itp. Mówimy o pracujących. Robotnicze i nauczycielskie pensje w większej części Rosji obecnie i w bliskiej przyszłości nie będa wystarczać na zdrową w dłuższym teminie dietę. Na chlebie i ziemniakach można żyć przez rok, ale potem na biednej diecie bezmięsnej zaczynają się problemy. Od nedznej diety się nie umiera, ale się bardzo źle żyje. Niedobory witamin, próchnica zębów, obniżenie intelektu, siły, odpornosci na choroby itp. Tego wszystkiego można się spodziewać na jeszcze bardziej masową skalę w Rosji najbliższych lat. Oczywiście, już istnieje, ale dotyka marginesu społecznego, który skądinąd jest olbrzymi i może się pokrywać w penym przybliżeniu z oficjalnymi danymi dotyczącymi bezrobocia, czyli ok 5-7%.  W tej części już panuje epidemia gruźlicy. Oczywiście w najblizszych latach rozszerzy się na pracującą biedotę.

Co przynajmniej w części spowoduje migrację zarobkową do Moskwy. Nie przenoszenie się, tylko jazdę na budowy na sezon, mieszkanie na tych budowach, itp. Dziś to robią Kirgizi, Tadżycy, Azerowie, itp. Jak takiej pracy zaczną szukać Rosjanie z interioru, zaczną się drobne zadymy w Moskwie. Nielegalni tak naprawdę dość szybko się wyniosą. Jedynym miejscem, gdzie będą mogli się wynieść to z powrotem do swoich krajów. Możemy spokojnie tam oczekiwać rewolucji.

W samej Rosji iom zdaniem nie. Coraz mocniejszych separatyzmów. Ostatnie wydarzenia na Północnym Kaukazie to pokazuja, choć jak widać atak na Grozny w zeszłym tygodniu był raczej falstartem. Ale to ruszy.

W samej rosyjskiej części Rosji niespecjalnie spodziewam się jakichkolwiek protestów. Oni są przyzwyczajenie do nędzy i niewolnictwa, a posiadanie imperium w zupełności zastępuje im mięso. Co innego pozostałe narodowości. Więc jeśli ktoś byoczekiwał Majdanu w Moskie, to nie sądzę, aby się doczekał. Za to Kazaniu... To inna sprawa. Manifestacje tam, lub gdziekolwiek w Tatarastanie czy Baszkirii będą początkiem końca państwa w granicach jakie znamy.
Ale na to będzie trzeba jeszcze poczekać.

Na razie są rezerwy walutowe, cześciowo zreformowana armia i na czele facet któremu wydaje się, że jest mieszanka Iwana Kality, Piotra Wielkiego i Stalina w wersji z radzieckich filmów propagandowych. 

A co dalej? 

To zależy od nastawienia. Ja np. Kacapii nie lubię i uważam, że świat byłby znacznie lepszy bez tego tworu. I uważam, że lud kacapski nie jest w stanie się zmienić. Dopóki będzie mieć mozliwości podboju, destrukcji i mordowania- będzie to robił. Jedyny sposób ucywilizowania tego towarzystwa to downsizing do poziomu który zmusi ich do cywilizowanego zachowania. Może kiedys się nauczą. 
A obecnie jedynym wielkim przywódcą miedzynarodowym, który swoimi rządami praktycznie gwarantuje taki downsizing jest Pułkownik Hujło.

Następna powszechna wątpliwość, czyli ewentualna zmiana reżimu. Jestem przekonany, że dymisja Chruszczowa była w Rosji niepowtarzalnym wyjątkiem. To był jeden z najbardziej cywilizowanych przywódców Kacapii w całej historii i jako taki odszedł w wyjątkowy sposób. Nie sądzę, aby ktokolwiek inny był w stanie dymisję z stanowiska Wielkiego Chana przeżyć. Putin też nie przeżyje. Pytanie tylko kiedy ta dymisja nastąpi. Na to chyba nikt nie zna odpowiedzi, więc można co najwyżej podać konsekwencje. Jeśli obecny rosyjski reżim utrzyma się przez najbliższe kilka lat, to wyłącznie kosztem coraz większej degeneracji gospodarczej społecznej i zamordyzmu. Który zapanuje i zostanie, blokując jakąkolwiek mozliwość rozwoju i modernizacji. 

W skrócie- długie rządy Putina są gwarancją długoterminowego upadku Rosji

A jeśli obecne władza nie upadnie do końca obecnego dziesięciolecia to całe to państwo musi się zawalić.

Każdy z wymienionymch na początku punktów oddzielnie może zachwiać stabilnym państwem a przewrócić władzę w słabym. Dwa są trudne do przeżycia dla władzy, trzy wymagają potulnego społeczeństwa (które w Rosji jest) i zamordyzmu (który się dopiero rozpoczyna). Przetwanie państwa w kumulacji tych czterech wymaga konsekwentnego niszczenia społeczeństwa i gospodrki dla ratowania władzy. Czyli jeśli rosyjska władza przetwa do końca dziesięciolecia, to tylko kosztem gospodarki i społeczeństwa. Co przy pierwszej okazji wykorzystają ci którzy będą chcieli i potrafili, czyli odrębne kulturowo i językowo narody w Rosji. Proste.


52 komentarze:

Lech pisze...

Maczeto, poprawiaj te literówki, bo aż się ciężko czyta... Nie wskażę gdzie, bo tak naprawdę musisz cały tekst przelecieć zdanie po zdaniu, ja po czwartej już nie liczyłem.

Maczeta Ockhama pisze...

@Lech
Przepraszam, częsć pisałem bardzo późno i tak wyszło, zaraz znikną.

Lech pisze...

Odnośnie meritum - naprawdę uważasz, że spadek cen ropy był spowodowany oszczędnościami i alternatywnymi źródłami energii? Akurat teraz? Z dnia na dzień? Właśnie wówczas jak Arabia Saudyjska na żądanie Amerykanów nie ogranicza swojego wydobycia?

Maczeta Ockhama pisze...

@Lech
Spadek był z dnia na dzień, ale nadwyżka nie. Wydobywano, sprzedawano, malutki strumyczek szedł w magazyny. Normalne, zawsze tak jest nikt się nie przejmował, żadnej recesji nie ma maklerzy się nie martwili.
Danych też żadnych nie było, bo największa część z tego to zastępowanie spalania oleju w Japonii, która po Fukushmie przeszła na olej, a teraz instalują obłędne ilości PV. Ale ich administracja i sprawozdawczosć jest na tak żenującym poziomie, że w ogóle nie wiadomo co tam się dzieje.
Magazyny się wypełniły, potem wyczarterowano tankowce i je zapełniono, potem się okazało, że nie ma gdzie tej ropy wywieźć bo na cąłym świecie jest pełno. I w końcu trzeba było się zacząć pozbywać. Jak zwykle wszyscy naraz, bo pod ropę były kredyty i trzasnęło.

Anonimowy pisze...

@Maczeta

Czyzby "moje" 2021?

Ale nie sadze aby spadek cen ropy byl tylko i wylacznie pochodna trendu oszczednosci.Taka chocby Arabia Saudyjska ewidentnie gubi sie w tlumaczeniach a Iran lub Wenezuela maja pustki w kasie a cen nawet nie probuja podbijac-zbyt duza tu zgoda OPECu na dzialenie wbrew WLASNYM interesom.Trend oszczednosci to jedno ale ja sadze ze wiele z tych krajow dostalo ultimatum:albo jestescie z nami przeciw Rosji(chocbyscie mieli suchy chleb jesc)albo z Rosja przeciw nam a wtedy CIA wam wyrznie elity a naloty bobmowe a jak bedzie trzeba to i Marines zamienia kraj w drugi Irak/Syrie.Rosja jest slaba i swoich sojsznikow nie bedzie zbrojnie wspierac wiec wybor jest oczywisty-lepiej jesc suchy chleb niz ginac pod napalmem.
Zalatwienie Rosji przez banksterow to zreszta dla nas bardzo dorba wiadomosc,pytanie kogo beda chcieli zalatwic pozniej bo tu sie moga powazne problemy pojawic.

Piotr34

Maczeta Ockhama pisze...

@Piotr34
Bardzo możliwe, że 2021. Mi się podoba jak najpóźniej. Trochę sporo by trzeba było czekać na 100 lat Putina, ale to by nie było takie złe.
Banksterka ma tu swoje do zrobienia, bo te 400 mld dolarów w jakiejść kieszenie się znajdzie. W międzyczasie zarobek na omijaniu sankcji i donoszeniu o omijaniu sankcji.
Wenezuela balansuje na krawędzi i nie ma żadnego wyjscia. Im wydobycie ropy spada, inwestują sporo i próbują inwestować w rozwój społeczny olbrzymie pieniądze, aby mieć na czym oprzeć gospodarkę. To balansowanie na linie.
Arabia Saudyjska oczywiści kręci jak zawsze, ale oni wspomagają interesy USA, a Rosję tak dla rozrywki pomogą wykończyć. Iran to bardziej skomplikowana sprawa, to może być część dealu atomowego. A reszta- może i były ostrzejsdze rozmowy.
A właśnie przestawianie energetyki jest zdecydowanie za mało doceniane. I moało kto sobie zdaje sprawę jak mała zmiana popytu lub podaży może zachwiać takim rynkiem jak ropa.

Anonimowy pisze...

@kran

Obecna obniżka to umowa Saudów i USA a po części chin. Saudowie dostają dwie pieczenie - atak usa na państwo islamskie (popierane przez Rosie która już go nie będzie wspierać bo nie ma za co), traci też Iran - wróg saudów. Usa walą w Rosie i Wenezuele i dzięki łupkom utrzymują dominacje dolara. Chiny wbrew pozorom kontrolują wiele złóż w krajach trzecich. A chiny zyskują na tanich surowcach bo są ich największym konsumentem, urabiają tez Kazachstan i Azerbejdżan bo teraz muszą zwrócić się o pomoc do nich zamiast Rosi Zwróćcie uwagę na zacieśnienie kontaktów chiny-usa-Arabia Saudów. ta trójka ustaliła ceny przy stoliku taki jest moje zdanie. nie wiem tylko czemu Izrael poparł Rosie.

Anonimowy pisze...

troche OT, tak odnosnie polskich jablek - mieszkam w Islandii i widzialem tutaj jablka z calego swiata (Argentyna, Nowa Zelandia, Wlochy), tylko nie z Polski. Pozdro

Maczeta Ockhama pisze...

@Anonim z Islandii
To się jak najbardziej łączy. Żywność z Argentyny, Nowej Zelandii i Włoch konkuruje przede wszystkim jakościa (Włoch nie do końca to dotyczy, ale powiedzmy marką). Polska przede wszyswtkim ceną. Na bogatych rynkach polskich nie ma, na biednych rynkach nie ma konkurencji. A tu mówimy o rosyjskiej biedzie i dalszym biednieniu. A nic tańszego od polskiego nie znajdą. Islandczycy mogą zanienić argentyńskie na polskie, choć nie mają ochoty. Ja też bym nie miał. Rosjanie nie mają wyboru. Moga mieć polskie albo swoje kartofle.

Anonimowy pisze...

@anonimowy

Iran nie traci-Iran de facto staje sie sojusznikiem USA-traci Izrael i jego lobby w Waszyngtonie ktore byc moze przecenilo swoja sile.Kto wie moze nawet USA przymkna oko na bron atomowa Iranu?Tym bardziej ze Saudowie po zawirowaniach "arabskich wiosen" juz nie sa de facto sojusznikiem USA tylko lawiruja miedzy USA i Chinami wiec iranski bat na nich sie przyda.

Apropo jablek-w UK jesto to samo-polskie jablka pojawiaja sie tylko sporadycznie i do tego bardzo zlej jakosci-duzo gorszej niz w PL-wyglada to niemal na sabotaz,tak zla jest ta jakosc i tak nie przemyslana polityka cenowa i marketingowa.

Piotr34

cmss pisze...

SF bowiem nożyczki tną papier a krew niszczy złoto czy jakoś tak, no chyba, że mamy do czynienia z qui pro quo :)^:).

futrzak pisze...

Piotr34:

Saudi zrobia dokladnie wszystko, co im USA powiedza, w zamian za wspieranie militarne, sprzet i cala reszte.
Dlaczego? Ano KSA ma u swoich granic wojne (Jemen). Zreszta wsrod braci muzulmanow sa od dawna (i slusznie) postrzegani jako sojusznicy wielkiego wroga islamu. Bez wsparcia i sojuszu z USA bedą miec u siebie wojne domowa. Nawet gdyby sami dali rade ja zdusic nie ma znaczenia - przy pierwszych objawach typu wybuchy bomb w miejscach cywilnych etc. wszyscy ekspaci spierdzielaja stamtad w podskokach, a gospodarka KSA SIE WALI - bo oni sami nie byliby nawet w stanie obslugiwac tych zloz, co maja, a co dopiero mowic o cale reszcie??? Przeciez Saudyjcycy, w swoim panstwie, mimo dekady "aktywizowania" nadal pracuja jako urzednicy panstwowi oraz w firmach bedacych wlasnoscia jego krolewskiej mosci. Zajmuja prawie calkowicie posady papierkologiczne, inzynierow to mozna tam na palcach liczyc, podobnie innych specjalistow (byc moze z wyjatkiem lekarzy i pielegniarek).

Bez ekspatow ich gospodarka lezy, bo kto bedzie chcial pracowac pod bombami i ze stalym zagrozeniem zycia?

Anonimowy pisze...

@futrzak

Ja to wiem i sie zgadzam ale mam wrazenie ze Arabia Saudyjska widzac rewolucje lupkowa oraz pewne ustepstwa USA wobec Iranu szuka sobie innego protektora.Czy slusznie to inne pytanie.

Maczuga JKMa pisze...

Rosja spadek cen ropy bardzo dobrze przetrzyma. Tak się składa, że Rosjanie mają jedne z najniższych kosztów wydobycia ropy oraz mają monopol na rynku UE i podpisane umowy z Chinami.

Problemy za to ma Arabia Saudyjska która zwiększa wydobycie aby powstrzymać rozwój łupków w USA i łatać dziurę w budżecie. W ciągu 5 lat w Arabii Saudyjskiej będzie wojna domowa.

Problemy mogą mieć kraje UE w których znaczna część budżetu 20-30% oparta jest na opodatkowaniu ropy i to w sposób procentowy, czyli im wyższa cena ropy tym wyższe wpływy do budżetu.

Anonimowy pisze...

@kran
do Maczuga JKMa
cena wydobycia jest dokładnie na odwrót u sałdów najniższa bo od 6 do 11 dolców. U ruskich to 40-50 papierów. a w złożach na północy 70-80 dolców. fakt Saudowie kupują spokój za petrodolary, ale mieszkańców mają niewielu a zasoby ogromne. kraje unii europejskiej mają spory dochód z opodatkowania paliw ale to kwestia podniesienia akcyzy.

Maczuga JKMa pisze...

@Anonimowy

Po pierwsze to czytaj uważniej bo napisałem jedne z najniższych kosztów.

Po drugie nie wiem skąd wyliczyłeś że koszt ruskiej ropy to 40-50 USD? 2-3 lata temu robiłem wyliczenia i koszt był ok. 30 usd.

Po trzecie Saudyjski Real jest powiązany z dolarem pegiem, natomiast Rubel w tym roku stracił chyba coś ok. 40% do dolara, więc to też obniżyło koszty wydobycia. Myślę że to coś ok. 25 dolców na dzisiaj.

Po czwarte Saudyjską ropę trzeba transportować statkami a to też podnosi koszty, poza tym ruski mają podpisane umowy z UE jeśli chodzi o ropę więc ich sytuacja jest niezagrożona.

Podniesienie akcyzy na paliwo w momencie gdy ceny na świecie spadają to byłby raczej samobój bo to podniosłoby koszty pracy gdzie w innych krajach by one spadały, nie mówiąc że ludzie by źle na to zareagowali.

Zobacz co zaczyna się dziać w Norwegii.

Maczeta Ockhama pisze...

Już dajcie spokój rozmowie z korwinistą.
Powtarza po JKM skrypty z moskiewskiej propagandy i tyle. Korwin przynajmniej ponoć sam umie po rosyjsku czytać, a ten biedaczek jedzie tylko tym co mu przetłumaczyli.
Skad on ma znać koszty wydobycia w poszczególnych rejonach? Ktoś kto twierdzi, że Rosjanie maja monopol na rynku ropy w UE? Oraz że zdrowe budżety państw UE zależą od ceny ropy? No proszę. Takie rzeczy obrażające zdrowy rozsądek ja słyszałem właśnie od Korwina, ale wtedy nawet wierzyłem bo nie do końca rozumiałem te mechanizmy. Dziś rozumiem, i po prostu brzmią jak hasło "Księżyc jest z zielonego sera". Puszczam takie komentarze, bo w ogóle mało wycinam, a z moskiewskiej propagandy można się pośmiać. Drugi raz jak człowiek sobie uświadomi, że oni tak na serio.

Anonimowy pisze...

Verzajung

@Maczuga JKMa

hłe hłe, rubelek spadł, to i koszty wydobycia spadły :) powinni zjechać z tym rublem do 1000 za $, to by był dopiero "zysk".
Sęk tym, że ten cały spadający Rubel już rozkręcił im taką inflacje, że owe koszty wrócą do normy, czyli średnio 55$ za baryłkę http://www.bankier.pl/wiadomosc/Gospodarcze-konsekwencje-tanszej-ropy-7225695.html
czyli duże oj, dodając do tego powszechne w Rosji złodziejstwo podejrzewam, że wychodzą na zero. Na rynku ropy panuje wolny rynek, więc raczysz żartować z umowami długoterminowymi.

Sytuacje jeszcze ratuje gaz, ale powstanie kilku interkonektorów i gazoportów może postawić Putlerka w bardzo nieprzyjemnej pozycji negocjacyjnej.

Podsumowując nie ma co się cieszyć, idzie ku wojnie, w Moskwie poziom sprania głów jest już wystarczający, tak jak mówi Putin Ukrainę mogą zająć z marszu, Polskę w kilka dni.
I co mu zrobią?

artur xxxxxx pisze...

Gdyby mogli zająć tak łatwo Ukrainę, już dawno wyparliby Ukraińców z całego wschodu i wybrzeża.
Co Putina do tej pory powstrzymuje?

Anonimowy pisze...

@ kran

Sam byłem korwinistą i z nostalgią wspominam ten czas. porteczki proca, tanie wino i koszulka z JKM`em ale to se ne wrati... uważam że każdy młody ma prawo poszaleć powiedzmy do pierwszego wąsika...gorzej jeżeli dorosły nadal wierzy w krasnoludki i JKM`a a to już dramat.

Anonimowy pisze...

@Maczuga JKMa
I po co kłamiesz jak take rzeczy łatwo sprawdzić? Średnie koszty wydobycia w poszczególnych krajach są poniżej:
http://www.financialsense.com/sites/default/files/users/u71/images/2013/1211/05.jpg

Maczuga JKMa pisze...

@Anonimowy

Powiem jeszcze raz, naucz się czytać bo na tej infografice koszt to ok. 35 a ty podawałeś 40-50 to kto tu kłamie? to raz. A dwa, takie infografiki najczęściej kłamią bo nawet nie podają skąd mają te dane. Ja wyliczałem koszty produkcji z wyników spółek giełdowych więc są bardziej wiarygodne.

@Verzajung

Naucz się chłopie jak działa rynek finansowy i nie pisz głupot o inflacji bo kondycja finansowa u ruskich jest jak najlepsza.

Maczuga JKMa pisze...

@Maczeta
Ruskie mają podpisane długoterminowe umowy na dostawy ropy do europejskich rafinerii

Anonimowy pisze...

@Maczuga

No ale z tej samej grafiki wynika ze ze Ruscy maja koszty wydobycia wyzsze niz Arabia Saudyjska i wiekszosc krajow Opec wiec watpliwe zeby finansowo stali w porzadku.Jest takze sporo infomracji o tym ze infrastruktura przesylowa sie sypie a obecne zloza sa juz na wyczerpaniu i trzeba inwestowac w nowe na polnocy o wyzszych kosztach wydobycia.
Zreszta ze nie stoja to widac po ruchach Putina ktory nie dosc ze Donbass jakby odpuscil poki co to jeszcze proponuje UE obustronne zniesienie sankcji-jakby stal tak dobrze to by takich propozycji nie wysuwal.
Ze Saudi Arabia bedzie miala w perspektywie paru lat powazne problemy to ja nie watpie ale upadajacej Rosji to nic nie pomoze.Rosja lezy i kwiczy-koniec wreszcie z nimi.

@anonimowy

Z roznych analiz wynika ze Rosja nie jest w stanie militarnie podbic nawet Ukrainy-Polsce oprocz rozrob sterowanych przez ruska agenture militarnie nic nie grozi.No chyba ze by Ruscy uzyli atomu ale to bardzo watpliwe bo w dluzszym terminie przypuszczalnie oznaczaloby atomowy holokaust dla wszystkich a dla Rosjan w szczegolnosci(ich potencjalni przeciwnicy sa duzo silniejsi).


@Maczeta

Korwinisci to w ogole dziwne zwierzeta-ciekawe ilu z nich wyleczy sie tego po ostatniej wolcie Cynika9 ktory dosc jasno dal im ostatnio przyklad "korwnistycznej wspolnoty dusz" wpuszczajac co mniej rozgarnietych w zloto na szczycie a teraz metnie sie tlumaczy ze parafrafuzjac to dla ich dobra co by zrozumieli jakmi prawami rzadzi sie biznes.A przeciez wystarczyla zwykla "mainstremowa" dywersyfikacja(zawierajaca oczywiscie takze kruszce)zamiast pchania oszczednosci calego zycia w metale bo jakis bloger tak doradza.Ale oni tak maja-stadnie za guru ktore teraz pochwala za swietny interes i opchniecie towaru frajerom na gorce a potem dalej beda snic o wielkich interesach z Rosja-interesach ktore co prawda NIGDY sie jeszcze nikomu nie udaly(przyklad chocby francuskich pozyczkodawcow przed IWS czy obecnie zachodnich firm naftowych)ale oni snic beda dalej.Ale oczywiscie to sa sami indywidualisci(we wlasnym mniemaniu)i biznesmeni(na czele z Korwinem ktory nigdy zadnego biznesu ie prowadzil ale pol zycia przepracowal jako urzednik).

Piotr34

Anonimowy pisze...

Piotr34, co ty? Przeciez Korwin prowadzil i prowadzi nadal wydawnictwo?

Anonimowy pisze...

@anonimowy

W ktorym pracuja glownie jego wyznawcy i takowi tez kupuja?-niszowka zarabiajaca na podazajacych na guru(bo nie slyszalem aby ryenk masowy podbijal).Zreszta nie zmienia to faktu ze jako urzedas tez swoje "przepracowal".Co zreszta wcale by go nie dyskwalifikowalo gdyby takich glupot nie opowiadal jakie opowiada-wiele osob podejrzewa ze Kormin to agent Moskwy i ja tez tak podejrzewam.

Piotr34

Maczuga JKMa pisze...

@Piotr34

"Z roznych analiz wynika ze Rosja nie jest w stanie militarnie podbic nawet Ukrainy-Polsce oprocz rozrob sterowanych przez ruska agenture militarnie nic nie grozi."

Te analizy to chyba FSB lub BND robiło. Odlot masz już totalny człowieku.

futrzak pisze...

Maczuga JKM:
Odpowiedz na pytanie artura xxxx.
powiadasz, ze Rosja jest w stanie podbic Ukraine? No to czemu tego nie zrobili i nadal nie robia?
Slucham?

Maczeta Ockhama pisze...

@Piotr34
"Nigdy nikomu żadne interesy z Rosją nie wychodziły"
Niezupełnie. Marzenia o wielkich interesach naiwniaków pczywiście się kończyły jak piszesz. Ale koncesjonowane pośredniostwo w dostarczaniu kacapskich surowców zawsze wychodziło. Zazwyczaj powiązane z organizowaniem prokacapskiej partii i tworzeniem sieci propagandy. Robili to Mognołowie w czasie podboju Persji, robi to Rosja dziś. Za kasę pośredników ropy kupuje Korwinków, którzy dzielnie błyszczą i przekonują gimnazjalistów do wygłupiania się.

Anonimowy pisze...

korwinowe pierdololo o silnej Rosji swoją drogą, ale nie wierzę w to, że ruskie w JKM ładują petrodolary - bo niby po co? Jak wrąbali kasę we Francję to FN urósł w siłę, na Węgrzech Jobbik, jeszcze kilka przykładów się znajdzie - w każdym razie partie o jakimś znaczeniu. A Korwin to taki szołmen polskiej polityki, który sobie żyje gdzieś na styku internetów ze światem realnym i robi na tym kasę rzucając przy okazji jakimiś łatwymi do zapamiętania i "innymi niż wszyscy" ideami i relatywnie niewielkim (jeżeli jakimkolwiek) wpływem na ten kraj. No bo sorry Winetou, ale jeżeli wielkim sukcesem partii jest przebicie 5% w nicnieznaczących wyborach to sporo mówi o sile takiej formacji.

voyk

Maczuga JKMa pisze...

@futrzak

Futrzaku podbicie terytorium militarnie to jedno, a utrzymanie władzy to drugie. Kuczma i Janukowycz byli ruskimi wasalami, więc jakoś ruskie potrafili ukraińców podbić.

Maczeta Ockhama pisze...

@voyk
Oczywiście skala ewentualnej kasy jest zupenie inna niż przy FN czy Jobbiku, czy pewnie także polskiegoFrontu Narodowego. Ale wiernie reprezentujący kacapskie interesy fact, który dość charyzmatycznie potrafi zaczarować sporą cześć młodzieży jest przydatny. I sądzę, że zawsze mógł i moze liczyc na wsparcie w cięższych czasach. W UPR i obecnie KNP nigdy nie było i nie ma wiekszych pienidzy, ale z drugiej strony Korwin zawsze żył grubo powyżj możliwości, jakie może dać drobne felietonowanie.

Maczuga JKMa pisze...

Ale mi to wcale nie przeszkadza, że JKM jest ruskim agentem, chociaż ja osobiście stawiałbym na agenturę UK.

Anonimowy pisze...

@maczeta

tylko że wpływ korwina praktycznie ogranicza się do wpływu na młodzież (czy jak to hasłowo bardziej dobitnie w internetach czasem określają na "gimbazę")- po dorośnięciu i dobyciu jakiegokolwiek życiowego doświadczenia z korwina się po prostu wyrasta. Chodzi mi o to, że nie widzę żadnego logicznego sensu w dofinansowanie gościa, którego poparcie w znacznej większości to ludzie w wieku 15-20 lat.Tak samo póki co nie widzę tego finansowania jakoś szczególnie w Ruchu Narodowym - wydaje mi się że to ślepe poparcie wobec ruskich u nich wynika ze zwykłego zdebilenia większości polskiej prawicy - czego najlepszym przykładem są jakieś stronki monarchistyczne, które chwalą Putina jako nowego Cara, ostoję chrześcijaństwa, konserwatyzmu itd.

voyk

Maczeta Ockhama pisze...

@voyk
Oczywiście fakty które podałeś się zgadzają i tak jest.
Ale jest drugi aspekt sprawy. To nie jest kwestia tylko przejęcia władzy. Modus operandi Kacapii to przede wszystkim niszczenie dyskursu społecznego, rozbijanie społeczeństwa i jego spójności, osłabianie woli i umiejętności współpracy. A zauważ, że to akurat Korwin robi wybitnie, spójż choćby na poziom agresi naszego współdyskutanta.

Anonimowy pisze...

>>wiele osob podejrzewa ze Kormin to agent Moskwy i ja tez tak podejrzewam.

I wspomniany tu bloger cynik także.

WSZYSTKO CO PISZE JEST PO LINII MOSKWY. Poczynając od gazu łupkowego aż po obecność Szkocji w WB.

Ilu jest jeszcze agentów wpływu pracujących dla kacapii?



inny anonimowy pisze...

@Anonimowy z 12 grudnia 2014 15:33
Warto też pamiętać o sprzeciwie Cynika9 przeciwko tarczy. Wyjątkowo gorliwym sporzeciwie.

Tego człowieka to akurat łatwo finansować, wystarczy kupować jego newsletter, płacąc na konto firmy zarejestrowanej w Szwajcarii. Można np. kupić 1000 albo dowolną inną ilość subskrypcji (zależną od oceny agenta prowadzącego) po ok. 100Fr/szt.. Poza tym dziwi wyjątkowe zaangażowanie obrońców kacapi na jego forum. Rozumiem, że czasami trafi się jakiś post homo soviticus, ale u niego jest tego wyraźnie więcej.
Wszystko teoretycznie, bo nie wiem czy tak akurat jest. :)

inny anonimowy pisze...

Jeszcze trzeba by wspomnieć o zezorro, ale to ze względu na jego problemy intelektualne raczej pożyteczny ..., niż agent. Jeżeli jednak agent, to nie zasłużył nawet na 1proc. tego co wspomniany guru blogosfery od złota.

Anonimowy pisze...

@maczeta
Posłuchaj co mówią o Ukrainie a zmienisz trochę Ukrainie i Rosji.
http://www.youtube.com/watch?v=QHZhwwk3h5I#t=250
Sławek

futrzak pisze...

Slawek:
ty tak serio? Moze zainteresuj sie, co to za postac ten pan Eduard Hodos, o czym napisal ksiazke i jakie ma nawiedzone teorie na temat tego swiata...

Myslalby kto, ze w dobie Internetu nie da sie ludziom do glow nakłaść byle kaczanów, ale jednak...

Anonimowy pisze...

@Piotr 34 i anonimowi tchorze co hejtuja Cynika.

Klamiesz. Pokaz mi jedno zdanie, gdzie Cynik namawial do lokowania caly majatek w zloto fizyczne. Nigdy tez nikogo na zloto nie naganial. Zawsze twierdzil, ze zloto fizyczne ma pelnic role trzonu portfela, nie wiecej niz 10%-15%. Nie bylo tez naganiania w platnym newsleterze, ktory prenumerowalem przez jakis czas.

Nie jedzie tez propaganda promoskiewska.

Jak macie jakies wonty do Cynika to idzcie prosto do niego na bloga i tam mu hejtujcie tchorze, a nie za plecami obrabiacie tylek.

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Maczeta Ockhama pisze...

Ja wiem, że ostra dyskusja czasem ponosi, ale słownictwo ostatniego anonima jest niedopuszczalne.
Bardzo bym prosił o napisanie tego komentarza jeszcze raz, w sposób bardziej stonowany oraz podpis
A powyższy skasuję.

Anonimowy pisze...

Czasem trudno się zdecydować co lepsze, bajki Andersena czy bajdy Maczety. Z Andersenem jest o tyle lepiej, że mam z jego bajkami miłe wspomnienia. Ale jak czytam o alternatywnych źródłach energii to już nie ma przebacz. Głupota takiego stwierdzenia podnosi ciśnieni krwi. A już połączenie tych "alternatywnych" źródeł energii z kłopotami Rosji to, nawet nie wiem jak to w miarę kulturalnie ująć, błazenada. Wpisywanie się w ogólno-nakazaną przez władzuchnę narrację obecnej sytuacji na rynku ropy dyskredytuje blogera i powiem wprost: czasami tu wpadałem, ale na długo takiego pieprzenia głupot mam dosyć.

Maczuga JKMa pisze...

Maczeta już kiedyś Ci napisałem, że Ty wraz ze swoim towarzystwem z onetu czy wp możecie wymyślać i pisać różne teorie i odliczać minuty do upadku Rosji. Ale to ja mam kasę i to ja decyduję.

Np. właśnie przed chwilą odpowiedziałem na odezwę jego ekselencji Putina i za $10k nakupiłem rubli.

A Ty co zrobiłeś żeby imperium ruskich upadło?

Anonimowy pisze...

Nie no, genialne - żeby ratować Rosję i jednocześnie zarobić należy za 10k dolanów nakupować rubli xD inwestycja życia, nie ma co - idealnie rentowność inwestowania w Ruskich widać tutaj:
http://www.xe.com/currencycharts/?from=USD&to=RUB&view=1Y

:D

voyk

Maczuga JKMa pisze...

Voyk

Na samych rublach dzisiaj zarobiłem 500 baksów, a do tego dokupiłem adr gazpromu i przy obecnej cenie to mam 12% zysku rocznie z samych dywidend i to jest moja inwestycja życia.

Masz jeszcze jakieś mądrości którymi chciałbyś się podzielić?

Anonimowy pisze...

kranik
do Maczuga JKMa.

Nie wiem co kolega bierze ale ci szkodzi. inwestycja 10 dolców w ruble przyniosła 500 baksów ( no chyba że pieniądze z gry Disneya z królikiem). Aby zarobić dziś 500 dolców trzeba by zainwestować w ruble (i to w dobrym momencie) ok 10 000 dolarów i po paru godzinach sprzedać. Ale z ratowaniem rubla to oczywiście nie ma nic wspólnego raczej z ruletką bo kurs skakał jak pchła. a co do Adr Gazpromu to gratuluje wyboru. dywidendy Gazprom nie wypłaca z 10 lat a teraz jak jest na granicy bankructwa to na pewno wypłaci...a kurs z roku na rok spada wraz z wartością. dziś Gazprom zapowiedział masowe zwolnienia.

Anonimowy pisze...

kranik jeszcze
pofatygowałem się i sprawdziłem kurs akcji Gazpromu:
w 2012 kurs spadł 9 %
w 2013 kurs spadł 6,5%
w 2014 kurs spadł 41 %

gratuluje. 12% zysku hmmm. chyba że liczyć w baksach jw.

Maczeta Ockhama pisze...

@kranik
Spokojnie, w życiu nie słyszałem o korwinowcu, który miałbyjakieś pojęcie o inwestowaniu, to są tylko teksty z rodzielnika.
Tym razem prawdopodobnie z Casey Research, albo podobnego. To jest promująca się w wielu miejscach doradzalnia inwestycyjna, która obecnie nagania na rubla i akce rosyjskich spółek gazowo-naftowych. Wiceprezes (chyba) tego czegoś właśnie wydał książkę "Jak Putin ograł wszystkich a rubel bedzie najmocniejszą walutą świata", czy jakiś podobny. Dla wyjąsnienia- to jest poważna pozycja o inwestowaniu, a nie zbiór humorystycznych opiowiadań.
Zdaje się, że Cynik9 albo ich tłumaczy, albo swoje teksty dostaje z tego samegoźródła, bo sa dość podobne, razem z modelem biznesowym.
Mam nadzieję, że czytelnicy mniej bardziej docenią jak przyznałem sie jakie pierdoły czytam dla waszej edukacji i dobra ludzkości? :)

Anonimowy pisze...

@Maczeta: Ja to sie zastanawiam, kiedy Ty masz czas to wszystko czytac? Mi praca zawodowa nie pozostawia wiele czasu na czytanie wszystkiego na co mam ochote...
PawelW

Anonimowy pisze...

tak mi się skojrzyło, skąd "ma się" wiedzę:
https://www.youtube.com/watch?v=XewqVxmQwrY