Feliz Navidad!

Kolejna rocznica narodzin Zbawiciela. I przypomina o najważniejszej rzeczy, jakiej możemy się spodziewać jako Łaski Boskiej i którą Zbawiciel może nam dać- Nadziei.
To są moje życzenia dla czytelników. Starczy. Każdy potrzebuje nadziei, aby żyć godnie. Każdemu jest potrzebna- mając ją można bardzo wiele.
Można dalej żyć, kiedy w faszyzującym się państwie całkiem lubiany przeze mnie zawód prawnika tracił jakikolwiek sens. Bo jest Nadzieja. Dziś pisze te życzenia z miejsca, które łatwo uznałem za nową ojczyznę. Nie dlatego, że przychodzi mi to w ogóle łatwo- ale dlatego, że ten kraj daje nadzieję na normalne życie. Łatwość tego życia- a jednocześnie istnienie do pewnego stopnia prawdziwej demokracji- daje nadzieję- na to, że też będzie dane żyć przyjemnie, zamożnie i bezpiecznie (o demokracji w Argentynie jeszcze się rozpiszę). Choć czasem dziwnie- jak wtedy kiedy świeta Bożego Narodzenia wypadają w najdłuższe i najcieplejsze dni w roku....
Nadzieja daje siłę i ta prawdziwa zmusza do działania. Siedzenia „na dupie” i „manie nadziei”, że coś się zmieni, Nadzieją nie jest. Nadzieja jest początkiem drogi i siłą którą nas po niej prowadzi. Tego wam właśnie życzę, a nie szatańskiej imitacji „bo może coś się zmieni”. Samo nic się nie zmieni- ale do zmiany potrzebujemy Nadziei.

3 komentarze:

  1. Amen bracie i oby do społeczeństw dotarło że cena bierności jest o wiele większa od aktywnego działania-w końcu nie jest inaczej w małym gospodarstwie więc dlaczego miałoby być inaczej w wiekszej gospodarce. ADAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Maczeto - Wesołych Świąt.

    Sancho P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszelkiej pomyślności.

    http://www.youtube.com/watch?v=3galF0rQzJE

    OdpowiedzUsuń