Zmiana paradygmatu ekonomii


Jak wiadomo długotrwałym czytelnikom bloga, w trakcie jego pisania nieco zmieniłem poglądy gospodarcze. Bezpośrednim powodem tego było zapoznanie się z obecnym systemem gospodarczym Argentyny (a raczej prowadzoną polityką) i wielce odkrywcze spostrzeżenie, że to działa. Tak jak nadal uważam, że maksymalne zwiększanie wolności gospodarczej jest korzystne dla społeczeństwa jako ogółu, tak też za najistotniejsze ograniczenie dla tejże wolności zacząłem postrzegać nie działalność rządów, ale międzynarodowych korporacji, ustalających własne reguły gry i niszczących, często w bezwzględny i nieetyczny sposób lokalne gospodarki. O czym sam nie miałem pojęcia wcześniej- w Ameryce Łacińskiej i Brazylii powstała właściwie nowa szkoła ekonomii, kompletnie nie znana w anglojęzycznym świecie, oczywiście w Polsce też. Nie podawałem dotychczas żadnych źródeł- z prostego powodu- wszystkie które znałem, były po hiszpańsku, ewentualnie portugalsku. Na szczęście, jeden z wybitniejszych przedstawicieli tejże szkoły ekonomii jest z pochodzenia Polakiem i trochę pisał po polsku, co tez jest dostępne na jego stronie. Na początek mogę polecić wywiad dla GW, a potem zdecydowanie polecam zapoznanie się z całością prac. Po przeczytaniu całości przez niektórych mam nadzieję się pożegnać z korwinowskimi bzdetami w komentarzach.
Tu całość, dostępna na licencji copyleft.    

73 komentarze:

Anonimowy pisze...

od dziś przestaje Cie czytać

papa

Seba

artur xxxxxxx pisze...

Skoro model gospodarki sterowanej stosowanej w Argentynie jest taki wspaniały, to dlaczego Argentyna mimo braku wojen, okupacji etc. jest na poziomie rozwoju gospodarczego Europy Wsch.?

P.S. Byłem na dwóch wykładach Korwina przed laty. Raz Korwin przyszedł do mojego liceum, to było zanim jeszcze został posłem, drugi raz gościł na uczelni. Ogólnie można było się z faceta pośmiać, choć znalazł i w moim towarzystwie kilku wyznawców.
Wydaje mi się jednak, że model gospodarczy Wenezueli, Boliwii i niestety powoli coraz bardziej Argentyny jest tak samo oderwany od realiów współczesnego świata jak skrajny liberalizm Korwina...
Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale nie przestaję Cię czytać, więc pisz dalej. :))

Anonimowy pisze...

ROTFL

Przeczytałem wywiad i miałem wrażenie że to rozmowa z Ikonowiczem.

Jeszcze to zdjęcie handlarza kukurydzy, hahaha!

Anonimowy pisze...

Lepsze niż kabaret.

Anonimowy pisze...

Jeżeli ktoś jest za karą śmierci to jest dla mnie POmyleńcem( czytaj Korwin)i nawet tzw. liberalne ponoć podejście do gospodarki mnie nie przekonuje a to z prostego powodu wyklucza je popieranie kary śmierci.Aczkolwiek jest to niebywały postęp w stosunku do obecnego sytemu gdzie rodzina zamordowanego utrzymuje za pośrednictwem podatków mordercę który zabił jej członka.Mimo ze nie czytuje "wybiórczej" to zapoznałem się z tekstem artykułu i na wstępie muszę przyznać ze prof. który wierzy i posługuje się słowem DARMOWY jest wykształciuchem ,nie mylić z wykształconym.Lecz ja się temu nie dziwię skoro pewnie dostał "darmowa edukacje" i teraz próbuje udowodnić że świat zużywa za dużo lecz gdy w konsumpcji będą uczestniczyć miliardy biednych to na pewno uratujemy świat.Każdy czerwony który staje się różowym tylko maskuje swoje prawdziwe oblicze,dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.Bogactwo nie jest niczym złym o ile bogacąc się wzbogacamy innych i jest to transfer dobrowolny.Problem pojawia się w tedy gdy dla naszego "dobra" jesteśmy przymuszani do kupowania i wzbogacania kogoś kto byłby biedny gdyby nie ten przymus dla naszego "dobra". Adam.S

Anonimowy pisze...

Haha, teraz rozumiem, podejrzewam że do zmiany poglądów skłoniła cię po prostu ludzka niechęć do działania (bo zawsze może być gorzej) oraz wbudowane w człowieka dobro które bez kontroli umysłu łatwo wykorzystane jest przez socjalizm. Ale jednak wstydziłbyś się zmieniać poglądy z logicznych na kompletnie pozbawione logiki. Wstyd.

A załączony wywiad z jakimś komunistą to po prostu kompromitacja.
"Podstawową potrzebą człowieka nie są samochody,leczdostęp do zdrowia, kultury, edukacji
oraz demokracja ekonomiczna i polityczna."

haha kabaret, bezczelny spec od budowania społeczeństw juz wie najlepiej co jest podstawową potrzebą człowieka

"W So Paolo jeździmy autami ze średnią szybkością 14 km/godz.Lepszy byłby transport
publiczny. "

Masakryczny tekst pozbawiony logiki. A dlaczego autobusy, tramwaje pociągi nie mogą być prywatne ?

"Amerykanin zjada miesięcznie
dwa i pół kurczaka, rocznie 9mld.WAzji już
mieszkają 4mld ludzi, gdyby jedli jakAmerykanie,
tow2050zjedzą 120mldkurczaków.Houston,
we have a problem."

Wydawałoby się że jest to świetna informacja, okazja do zarobienia kasy dla kapitalistów ! jest popyt, stworzą się miejsca pracy. Ale nie - dla naszego dzielnego marksisty to jest problem. Już ma się czym zajmować.

"Albo baseny. Jak ktoś się
wzbogaci w USA, to musi mieć basen.Wydaje kupę forsy, niszczy środowisko. Jak się ląduje w USA i wyjrzy z samolotu, to
jest aż niebiesko. Ale w tych basenach nikogo nie ma.Okropnie
nudno jest mieć basen i siedzieć w nim samemu. W Toronto jest masa basenów publicznych. Można się czegoś napić, pogadać, dzieci mają się z kim pobawić."

Haha ale wredny komunista z niego. Ja nie mam basenu ale żebym miał komus zabraniać zbudować sobie basen ? Przecież jeśli w USA budują sobie baseny to ile to daje miejsc pracy ludziom, a jeszcze przy konserwacji, wymieniac wodę, czyścić itp itd. Ale już budowniczy społeczeństw by to zmienił. Aby twoje dziecko czasem samo się nie kąpało, bo to niezdrowe tak samemu. I takie smutne, więc ku powszechnej szczęśliwości on to wielki budowniczy społeczeństw to odpowiednio przebuduje.
Pytanie - ile milionów ludzi zginie znowu gdy kolejny wielki budowniczy zabierze się za robotę ?

hamal

Anonimowy pisze...

owszem jest na świecie mnóstwo problemów które ten czerwoniec przytacza, ale jak zwykle geneza tych problemów nie ma nic wspólnego z normalnym kapitalizmem. Problemy te właśnie powstały z tego powodu że kapitalizmu nie ma. Jak zwykle pomyłka pojęć. Czym jest kapitalizm? Dzisiaj nie ma kapitalizmu, jest korporacjonizm w połączeniu z rozdętą biurokracją i regulacjami. Nie ma prawdziwego pieniądza podstawy kapitalizmu jest tylko pieniądz fiducjarny. O zgrozo ten profesorek cieszy sie tam z tego że bank drukuje pieniądze.

Smutne to Panie maczeta że czerwoniejesz w tej argentynie na potęgę a kiedyś naprawdę fajnie sie Ciebie czytało.

seba

Anonimowy pisze...

Nie bardzo przekonuje mnie populistyczny model argentyński, gdzie całkowite obciążenia podatkowe wynosi 106% (raport Paying Taxes 2013 PricewaterhouseCoopers). Oznacza to, że klasa rządząca totalnie odkleiła się od rzeczywistości, a zwykli ludzie jakoś sobie radzą w szarej strefie.
perez

Maczeta Ockhama pisze...

@Arturxxxx
Z grubsza rzecz biorąc, politycy realizujący model nowej lewicy są u władzy od 2003 w Argentynie i w Brazylii od 2001. Jak łatwo widać, nawet w statystykach PKB i zadłuzenia to jest czas bardzo szybkiego rozwoju, ale on jest niejako przy okazji rozwoju społecznego.

2jarek pisze...

Infekcja socjalizmem..... jak widac nie ma odpornych. Jesli model argentynski zaliczy kolejna powazna klape bedziesz szukal winnych na zewnatrz w city i chciwych spekulantow ?

Przemo pisze...

Dobry wpis. Pan Dowbor dogadałby się z Balcerowiczem, też swego czasu członkiem partii komunistycznej.

Zastrzeżenia są trafne. Od lat krytykuję demokrację fasadową, czyli rządy garstki oligarchów + pozory demokracji.

Wolności politycznej czy gospodarczej mamy tyle co nic.

Doxa

Rafał pisze...

@2jarek
naprawdę uważasz ten swój nie-do- zastosowania kapitalizm remedium na bolączki świata?.

homo sovieticus sie nie udał, homo economicus też nie wyjdzie.
Ale egoistyczne ziemkiewiczowstwo się szeszerzy w otępiałym od pogoni narodzikiu.

Maczeta Ockhama pisze...

@ Przemo
Dowbor Balcerowicza to by najwyżej wysmiał. Jesli ta polityka jest podobna do czegoś w Polsce to do ustawy Wilczka o działalności gospodarczej czy do promocyjnego ZUSu Kaczyńskiego, przy jednoczesnym zmuszaniu międzynarodowych korpo do płacenia podatków i z tych dochodów zmniejszania zadłużenia i poprawy infrastruktury oraz duży nacisk na ochronę środowiska. Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy zaczeli komentować przed przeczytaniem....

Anonimowy pisze...

Rozwiązaniem problemu korporacji jest powrót do prawdziwego kapitalizmu. Kapitalizm to wolność, wolność to odpowiedzialność zlikwidować z.o.o oraz akcyjne niech właściciele odpowiadają całym majątkiem jak kiedyś i problemu korpo nie będzie. Natomiast zwalczanie korpo przez państwo kończy się łapówkami i oligarchią. Putin też walczy z korpo.

Sven

Maczeta Ockhama pisze...

@sven
No i świetnie- tylko jak niby sobie to wyobrażasz? A nawet jeśli spółek kapitałowych by nie było, to jak najbardziej korporacyjna oligarchia sobie z takim drobiazgiem poradzi. To by nie było żadne utrudnienie. A właśnie normalny wolnorynkowy kapitalizm łatwiej znaleźć tam, skąd wyrzucono korporacje, albo chociaż zmuszono je do płacenia podatków.

nikt pisze...

Panie i Panowie! Otwórzcie swój umysł. Przeczytajcie tekst uważnie. W życiu nie ma obowiązku się zgadzać z wszystkimi, ale warto dyskutować, wymieniać się argumentami. Obstawanie przy skrajnym liberaliźmie gospodarczym czy ścisłym kapitaliźmie "bo to są najlepsze systemy na świecie" to taki sam obskurantyzm jak wyznawanie komunizmu w wersji radzieckiej. Jesteś przeciwny wpisowi autora? Podaj rzeczowe kontrargumenty. Nauczysz innych a i sobie ułożysz nieco w głowie. Ja przyznam, że mentalnie dość daleko mi od tego wpisu, ale zawsze chętnie czytam takie rzeczy. Świat oglądany od strony Ameryki Południowej jest zupełnie inny niż z naszej - środkowoeuropejskiej perspektywy.

Przemo pisze...

@nikt - Ależ my na tym blogu mamy otwarte umysły. Dowodzi tego sam fakt, że tu zachodzimy.

@ artur Myślę sobie, że podstawowy problem z Am. Płd. polega na tym, że mieli do dyspozycji kiepski materiał. Nie chcę popadać w rasizm, ale lud o alternatywnej pigmentacji nie jest skory to pracy jaką odwalali rdzenni Europejczycy.

Sam byłem wiele razy na swoim blogu nazywany lewakiem, teraz możemy sobie podać rękę z Maczetą ;)

W zasadzie nie mam nic przeciwko wysokiej redystrybucji, przyzwyczailem się do sytuacji, w ktorym państwo kradnie połowę dochodu ludzi. Lepiej, że ta kasa idzie na wyrównianie poziomów życia niż na czołgi czy odsetki dla banksterów.

JKM pisze...

Piszesz, że to nie rząd jest zagrożeniem tylko wielkie międzynarodowe koncerny. Tak, to koncerny narzucają podatki, kradną i marnują ogromne ilości kapitału, ograniczają własność. Tak, to koncerny posiadają aparat terroru i setki tysięcy, a nawet miliony tajnych agentów. A prym wiodą m.in. Durex producent kondonów, chwiejący się GM oraz banki kuszące rządy zbyt tanimi kredytami (równie dobrze mógłbyś obwiniać dilera, że twój syn ćpa).

Wiele firm doradczych czy finansowych jest przybudówką CIA, ale sposób jest na nie prosty i do tego nie potrzeba centralnego sterowania.

Niebawem pojedziesz na Kubę i stwierdzisz, że publiczna służba zdrowia działa, albo w Chinach działa komunizm. Argentyna jest jednym z najbogatszych krajów świata, więc porównując ją do Polski czy UE możesz odnieść wrażenie, że sterowanie centralne działa. Argentyna w 400 lat przegoniła wszystkie państwa europejskie.

SinOfCane pisze...

Walczenie z korporacjami przy pomocy państwowego aparatu przymusu to jak gaszenie ognia benzyną.
Całość władzy jaką mają korporacje nad społeczeństwem pochodzi z nadania urzędników PAŃSTWOWYCH. Jednymi z najważniejszych filarów tego wyzysku jest zadłużenie państwa i prawo patentowe.
Kto z polityków w PRL BIS najbardziej atakuje zadłużanie nas i prawo patentowe?
Nie muszę chyba pisać co? Bo po co n-ty raz w komentarzu do pojedynczego postu ma pojawiać się to samo nazwisko?

Ja tam myślę, że to nie Maczeta zmienił poglądy tylko mamy nowego gospodarza. Tak samo było z Paniką2008 który teraz tylko o efekcie cieplarnianym pisze.

Anonimowy pisze...

Najbardziej rozbawił mnie fragment: Ale załóżmy, że masz miliard i wpłacasz go do banku na 5proc. Dziennie daje to 137 tys. dol. I co z tego? Dasz radę tyle wydać czy raczej masz kolejny kłopot?"

Pierwsze słyszę, żeby ktoś tak szczerze martwił się o tych wszystkich multimilionerów, którzy mają problem z wydaniem swojej forsy...
Może podeślij panu Dowborowi ten link: http://tinyurl.com/d3vmnv8

JKM pisze...

Przeczytałem ten wywiad, pierwszą stronę bo dłużej tego bełkotu nie mogłem wytrzymać. Jak ktoś tutaj już pisał to drugi Ikonowicz, na 80-90% agent obcego wywiadu i tyle w tym temacie.

@SinOfCane
Podejrzewam, że Maczeta czy Panika to są agenci wywiadu i tyle w tym temacie. Tak się składa, że poznałem kilku takich agenciaków którzy szlify zbierali za PRL. Na każdy temat śpiewają jak Maczeta, Panika, Dowóbr tylko zamiast korporacji jako straszaka używają Żyda.


lion137 pisze...

Wszystkie te socjalistyczne pomysły na nowy lepszy świat są zajefajne do momentu jak się kasa skończy i przestaną nam pożyczać. P.S. A jak to nowa ekonomia Marks, to nie jakas nowośc;)

futrzak pisze...

No tak, ohydne socjalistyczne poronione wymysly.

Jednak prawie nikomu nie chcialo sie przeczytac do konca, a juz zeby pomyslec. Ciekawe co ultraliberalowie na to:

"W Europie daliście wielkie pieniądze bankom i zabraliście się za zaciskanie pasa na brzuchach zwykłych ludzi. Banki te pieniądze wzięły i na nich siedzą. To osłabia popyt, ogranicza produkcję, zmniejsza podatki i zwiększa bezrobocie. My daliśmy pieniądze biednym. Oni je od razu wydali. To poprawiło sytuację banków, które dostały więcej pieniędzy z rynku i nie wpadły na rafę niespłacanych kredytów. W zeszłym roku mieliśmy 7,5 procent wzrostu gospodarczego."

Aha jedna uwaga jak "dawali" te pieniadze: najbiedniejsze rodziny dostaly karte magnetyczna, z ktorej mozna wybierac pieniadze, ale zeby to zrobic, trzeba najpierw zaszczepic siebie dziecko, zrobic badania profilaktyczne i dopilnowac chodzenia dziecka do szkoly. Karta umozliwila rowniez dotarcie pieniedzy bezposrednio do najbiedniejszych, z pominieciem drabiny organizacji rzadowych i gminnych zwykle odciagajacych ta kase.
Obecna sytuacja gospodarcza Brazylii jest jaka jest - to FAKT. Lula, Dowbor i inni ciezko na to pracowali przez kilkanascie lat. A gdzie dzisiaj jest Grecja, Wlochy, Hiszpania? Jak zyje sie w Polsce i gdzie to wszystko zmierza? W Brazylii wyciagnieto z nedzy 60 mln ludzi, w USA w ciagu ostatnich 5 lat na foods stamps zyje 45 mln.

Trzeba byc slepym, gluchym i z kompletnie wypranym mozgiem, zeby takie fakty lekcewazyc.

futrzak pisze...

"Piszesz, że to nie rząd jest zagrożeniem tylko wielkie międzynarodowe koncerny. Tak, to koncerny narzucają podatki, kradną i marnują ogromne ilości kapitału, ograniczają własność."

Dokladnie tak. Przesledz to na przykladzie USA. Corpo maja swoj "lobbying" w kongresie (kiedys to sie nazywalo hehe lapowkarstwo dzis jest legalne...). Przechodzi prawo i regulacje pisane na ich zyczenie. Sa zwalniane z podatkow, a tam, gdzie juz zwolnien nie ma, radza sobie inaczej mianowicie zatrudniajac prawnikow do wynajdowania luk i kruczkow zeby istniejace prawo obejsc.

Corpo nie ma nic wspolnego z "starym" kapitalizmem. Osoby podejmujace decyzje finansowe sa sowicie oplacane NIEZALEZNIE od wynikow firmy. Corpo bankrutuje, CEO dostaje milionowa odprawe. Widac to bylo na przykladzie miedzynarodowych bankow w czasie kryzysu. Dostaly ogromne pieniadze podatnikow (no bo ah oh nie moga zbankrutowac bo swiat sie zawali) poczem czesc z nich wyplacily w postaci bonusow.

Z rzadem i panstwem jest jak z firma: moze miec inteligentnego wlasciciela, pracujacego na rozwoj i reinwestujacego pieniadze w biznes, a moze miec wlasciciela nieudacznika, ktory bierze pieniadze od konkurencji a wlasny biznes niszczy.
Jedno jest pewne: nie moze na rynku istniec i prosperowac firma, ktora nie ma wlasciciela ani zarzadu. Podobnie nie moze w dzisiejszym swiecie istniec panstwo BEZ rzadu. Clou tkwi w tym, w czyim interesie tez rzad bedzie dzialac: procenta najbogatszych czy moze pozostalych 90% zwyklych obywateli?

JKM pisze...

@futrzak

"W Europie daliście wielkie pieniądze bankom i zabraliście się za zaciskanie pasa na brzuchach zwykłych ludzi. Banki te pieniądze wzięły i na nich siedzą."

I niech lepiej siedzą na nich dalej, bo gdy banki rzucą to na rynek (a będą musiały) to tam w Argentynie czy Brazylii będziecie mieli Sajgon na ulicach.

"My daliśmy pieniądze biednym. Oni je od razu wydali. To poprawiło sytuację banków, które dostały więcej pieniędzy z rynku i nie wpadły na rafę niespłacanych kredytów. W zeszłym roku mieliśmy 7,5 procent wzrostu gospodarczego"

Tak 7,5% wzrostu i oficjalną inflację wysokości 6%. Dając pieniądze ludziom kupili sobie ich głosy i tyle w temacie.

Widzę, że futrzak i Maczeta ostro skręcili w lewo w swoich poglądach. Ciekawe czy taki dostali rozkaz a może dostali udaru słonecznego i nie potrafią logicznie myśleć?

Maczeta Ockhama pisze...

@ Przemo
Co do rasizmu to trafiłeś kulą w płot- Argentyna, a tym bardziej Urugwaj są znacznie bardziej białymi krajami niż USA cyz inna Francja. W Brazyli za to rasistowskiego podziału raczej nie ma, bo prawie każdy jest mieszanką białych czarnych i indian. Naprawdę nie sądzę, aby to miało cokolwiek wspólnego- za to oczywiście kultura społeczna i techniczna ma. Ludzie, którzy nigdy nie widzieli nawet radia oczywiście nie potrafią się posługiwac komputerem i trudniej im ta nauka przyjdzie.

Maczeta Ockhama pisze...

@JKM
Wielkie korpo oczywiście korzystają z działalności państwa- przez np. wyedukowaną siłę roboczą, infrastrukturę, ochronę własności, itp. I birąc sytuację na dziś- nie mają ani zwyczaju, ani zamiaru za to płacić. W imie "kapitalizmu", "dobra inwestorów", "wolnego rynku" i innych całkiem fajnych rzeczy z którymi międzynarodowe korpo nie maja nic wspólnego. np ta sprawa http://www.bbc.co.uk/news/business-20746923 Dla ułatwienia myślenia- ile płaciłyby łacznie te kilkaset czy kilka tysięcy zwykłych kawiarni?

Maczeta Ockhama pisze...

A jeszcze- co do wzmianki o Kubie i leczeniu- dla przeciętnego człowieka zdecydowanie lepiej jest mieć problemy ze zdrowiem na Kubie niż w USA. Oczywiście dla naprawdę bardzo bogatych USA jest lepsze, bo oczywiście kubańska slużba zdrowia miewa problemy z dostępem do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego- ale poziom umiejętności lekarzy, itp. mocno przekracza średnią z USA. Choć jeśli już pod tym wzgledem zdecydowanie najlepsza jest Argentyna, także z kompletnie bezpłatną opieką zdrowotną, kompetentnymi lekarzami i dobrym sprzętem. Jakoś to działa, w skrajnym przeciwieństwie do USA- z bardzo prostego powodu- prewencja jest duzo tańsza, ale w ogóle mozliwa tylko jako działalnośc państwa- bo prywatnej medycynie zmniejszanie zachorowań to psucie biznesu.

JKM pisze...

@Maczeta

Że zapłacili mały podatek to co z tego? Wszyscy zyskali oprócz rządu, więc chwała im za to.

Nie wiem czy słyszałeś wypowiedź premierki Australii na temat końca świata (jest na yt). Premierka zapewnia, że będzie walczyć w obronie ludzi do samego końca. Baba kiełbasy pewnie usmażyć nie umie, ale okiełzna siły nadprzyrodzone.

Ja powtórzę jedną rzecz, rządy Argentyny, Brazylii czy Niemiec różnią się jedynie stanem posiadania, wszystkie działają tak samo. To są zdemoralizowane bandy złodziei.

A te wszystkie statystyki wzrostu gospodarczego, dobrobytu itd. to wiecie gdzie można sobie wsadzić. Bo to nie rządy tworzą dobrobyt tylko ludzie swoją pracą.

Voy pisze...

@JKM
"
A te wszystkie statystyki wzrostu gospodarczego, dobrobytu itd. to wiecie gdzie można sobie wsadzić. Bo to nie rządy tworzą dobrobyt tylko ludzie swoją pracą."

Czytałeś w ogóle ten wywiad z Dowborem?
Bo jakoś dziwnie on ta mówi dokładnie to samo, a jest paskudnym socjalistą...

Maczeta Ockhama pisze...

@JKM
Wszystko ładnie i pięknie- tylko j wiadomo, utrzymanie państwa tak, czy inaczej kosztuje. Jeśli mocno z tego korzystające korpo nie płacą podatków, to albo musi je zapłacić ktoś inny, albo mamy niszczejącą infrastrukturę albo zadłużanie- a najczęściej wszystko na raz. I ja rozsądniejszego wyjścia niż opodatkowanie korporacji nie widzę- a swoją droga- to myslisz, że kto pisze te przepisy podatkowe????

A.S pisze...

Darmowa służba zdrowia w Argentynie?Czyli co?-budowlańcy za darmo stawiali szpitale,a personel za friko leczy darmowymi lekami?Socjalizm i bankokracja to ta sama banda nietykalnych i nieomylnych lokują naszą kasą nie licząc się z nikim i niczym.A jak coś nie wypali to ups,zaczynamy "reformy,reorganizacją" i teraz się na pewno uda-będą tak próbować aż do śmierci...NASZEJ.

Maczeta Ockhama pisze...

@A.S.
Nie rób sobie jaj. Jest po prostu opłacana z kasy państwa. I działa. Do tego stopnnia, że gdyby mi sie cokolwiek powaznego stało, gdziekolwiek na świecie- to bym sie upierał tylko przy jednej rzeczy- nie leczyć , tylko ustabilizować i wysłać do państwowego szpitala w Buenos Aires. I w tym klubie nie jestem jedyny- a raczej zdanie to podziela każdy kto miał w poważniejszych sprawach kontakt z medycyną w Argentynie i w Europie/USA

Anonimowy pisze...

Maczeta wyraziłem nie jasno nie chodzi mi o to aby nie było spółek zoo czy akcyjnych ale alby akcjonariusze udziałowcy odpowiadali całym majątkiem swoim. To kwestia prostej zmiany prawa są i obecnie przypadki że udziałowiec spółki zoo odpowiada majątkiem w sytuacji kiedy postawił spółkę w stan upadłości w złym momencie. Wystarczy aby ten zapis odpowiadał zawsze.

Sven

Anonimowy pisze...

To właśnie brak odpowiedzialności załamuje wolny rynek o tworzy oligarchów. Rotacja wśród bogatych kiedy odpowiadają całym majątkiem jest dużo większa i trudniej im kumulować kapitał poprzez pokolenia socjalizm/komunizm oczywiście w inny sposób radził sobie z kumulacją kapitału przez pokolenia i to co proponujesz jest temu bliższe.

Sven

A.S pisze...

A ja myślałem że budżet zasilają podatnicy:-).Jeden z budżetu finansując koncentruje się na służbie zdrowia inny tylko na armii(CCCP)a jeszcze inny (USA)buduje dla każdego obywatela dom ,najlepszą armię,szkoły i największy dług na świecie wynikający z tego że aż tyle chciał dobrego uczynić.

futrzak pisze...

@AS
"a jeszcze inny (USA)buduje dla każdego obywatela dom ,najlepszą armię,szkoły i największy dług na świecie wynikający z tego że aż tyle chciał dobrego uczynić."

Chlopie, ty chyba nigdy w USA nie byles i nie widziales public school. Przejedz sie na Bronx na przyklad albo Harlem.
Ze panstwo USA buduje dla kazdego obywatela dom??? Chyba cie p*lo. Domy buduja sobie ludzie sami zadluzajac sie na 30-40 lat w tym celu. Podobnie sie zadluzaja (a tu juz nie ma mozliwosci bankructwa!!!) w celu skonczenia studiow.
Zobacz sobie strukture wydatkow budzetu USA a dopiero potem sie wypowiadaj bo narazie prezentujesz postawe "ignorance is bliss".

Anonimowy pisze...

Jako potencjalny medyczny turysta/emigrant (choć podobno do Urugwaju łatwiej) pozwólcie że spytam, czy z dobrodziejstw tamtejszej służby zdrowia idzie także skorzystać bez znajomości hiszpańskiego? (Oczywiście, w przypadku emigracji znajomość języka będzie konieczna...)

Maczeta Ockhama pisze...

@anonim od lekarzy
Problemów z tym nie ma. Oficjalnie państwowi lekarze mają, przy sprawdzaniu tożsamości ZAKAZ kontrolowania nawet legalnosci pobytu. Ale oczywiście jakoś się trzeba dogadać- lekarz przecież wywiad przeprowadza. Ktoś znający angielski albo portugalski się przeważnie pewnie znajdzie, albo w takiej sytuacji potrzeba kogoś do tłumaczenia i tyle.

Maczeta Ockhama pisze...

@sven
Jak z tezą mogę się zgodzić, tak pomysł rozwiązania tego przy pomocy regulacji prawa społek jest , hmm. idiotyczny. Zakładając istenie takiej regulacji mogę w dwie godziny zaprojektować strukturę prawną taką, że dokładnie nic się nie zmieni, ajeśli ktokolwiek będzie ponosił jakąkolwiek odpowiedzilaność- na pewno nie będzie właściciel kapitału.

Anonimowy pisze...

@futrzak

tak ludzie się sami zadłużają. oczywiście ale czy to wina wolnego rynku? smiem wątpić. W kapitaliźmie opartym na zdrowym pieniądzu. Takie zadłużanie zwyczajnie nie jest możliwe.

seba

A.S pisze...

Ludzie sami sobie budują w USA domy na kredyt, który to kredyt był gwarantowany i dotowany przez instytucje państwowe,które miały gwarancje budżetowe,a ten ma gwarancje że jak złupie podatników to będzie móc gwarantować.

Anonimowy pisze...

Brazylia to rzeczywiście ciekawy kraj -->

https://libertarianizm.net/threads/brazylia-przest%C4%99pczo%C5%9B%C4%87-bro%C5%84-palna-walka-z-bied%C4%85-przygotowania-do-mundialu-i-inne.3792/

Maczeta Ockhama pisze...

@AS
Patrząc na pozory mocno się mylisz. Gwarancje kredytów były przeznaczone dla BANKÓW i działały tylko w jedną stronę. Ludzie tak czy inaczej muszą je spłacać lub bankrutować. Banki, jak wiadomo, nic nie muszą- i to są właśnie rządy oligarchii finansowej. Czyli dokladnie odwrotnie.
@seba
Dla zestawu tych mitów- polecam lekturę Starego Testamentu. Zwłaszcza o Józefie w Egipcie i umorzeniu długów co 7 lat w prawie mojżeszowym. Jakby nie było problemu pułapki zadłużenia przy "prawdziwym pieniądzu", to o niczym takim nie byłoby wzmianki- jak zwykle- korwinizm objawem nieuctwa.

Takie Jeden Łoś pisze...

@Maczeta Ockhama

Dla ułatwienia myślenia- ile płaciłyby łacznie te kilkaset czy kilka tysięcy zwykłych kawiarni?

Przypuszczam, ze mniej wiecej tyle, co Starbucks...

Tutaj jest statystyka CIT w PL za rok 2010. Jak widac w tabeli na stronie ostatniej na prawie 340 tys. podmiotow w PL, tylko 125 tys. zaplacilo ten podatek!!! Wynosil on srednio ca. 0.5% przychodow firm. Poniewaz podatku CIT wbrew pozorom nie placa firmy, a ich wlasciciele, wiec podejrzewam, ze spora czesc tego podatku zaplacily panstwowe firmy, zeby moc wyplacic dywidende skarbowi panstwa.

Maczeta Ockhama pisze...

@TJŁ
Bez demagogii, zwykłe kawiarnie płacą dochodowy od fizycznych. W polskich warunkach dobra lokalizacja i dobre ceny (jak starbucks zazwyczaj) to jest powiedzmy 100 tys miesięcznie i rentowność 20-40%, Stabucks w UK ma 793 lokale (według wiki, ale przyjmijmy za prawdziwe) i nawet licząc według polskich realiów i rozsądnej 20% stawki to delikatnie mówiąc, wychodzi sporo więcej niż 8 mln funtów przez 15 lat. Chętny z kalkualtorem może policzyć.

Anonimowy pisze...

@Macheta.

Dzięki za nazwanie mnie nieukiem :) Za to Ty jesteś już tak zaślepiony że nie dostrzegasz skali zadłużenia w dzisiejszych czasach przytaczając opowieści biblijne. Nie rozumiem Cię.. nie posądzam Cię o brak wiedzy, więc co złośliwość? Co TY chcesz powiedzieć że pieniądz fiducjarny jest lepszy od pieniądza prawdziwego? Że nie ma korelacji pomiędzy pieniądzem fiducjarnym a skalą zadłuzenia?
Seba

leon pisze...

"Uważam, że nikt (za wyjątkiem żony i rodziców) nie ma żadnego moralnego prawa rozkazywać dorosłemu mężczyźnie jak, gdzie i kiedy może budować dom, nosić broń, prowadzić samochód i wychowywać swoje dzieci." - piekne motto

Zmusilem sie do przeczytania calego tekstu z wybiorczej, da sie znalesc pare sensownych fragmentow ale takiej propagandy dawno nie widzilem.
Zyje w kraju, w ktorym codziennie widac efekty, doskonale, na kazdym kroku. Wtstarczy pojechac do na zachod: do niemiec, zachodniej czesci czy dalej benelux, francja, wyspy. Widac roznice. Zyje w kraju do ktorego autor bloga, czy spora czesc komentujacych nie chce wracac. Dlaczego? To wlasnie tutaj zrealizowal sie sen o rownosci wszytkich ludzi. Towarzysz Dowbor powinien wrocic tu i delektowac sie efektami dzialania tego systemu razem zemna, bedzie mogl popijac kawe zborzaowa w poprl'owskim barze mlecznym zaczytujac sie przy tym jedyna sluszna prawda od brata towarzysza michnika.

Tak naprawde to ciesze sie ze siedzi w brazyli to wmiare bezpieczna odleglosc nawet w dobie internetu;]
Zaczolem mottem, to zakoncze mottem:
http://tecumseh.blox.pl/resource/communism100.gif
ps. byle nie w Polsce

leon pisze...

ehhh sie popisalem kawa "zborzowa"....
Efekty publicznej darmowej edukcji;]

Takie Jeden Łoś pisze...

@Maczeta Ockhama

Wybacz Maczeta, ale zakladasz, ze male firmy placa poatki uczciwie. A ze statystyk CIT widac, ze tak nie jest, bo ro kw rok mniej wiecej 2/3 wszystkich firm w PL nie placi podatku CIT. Po co zatem istnieja? Z kolei niemozliwe jest, zeby te 200 tys. oszukujacych fiskusa firm to byly tylko korpo. Wniosek z tego taki, ze zarowno korpo jak i male firmy nie sa uczciwe w placeniu podatkow i wyliczenia z kalkulatorkiem podatku od oszacowanych przychodow/dochodow mozna sobei schowac w buty.

Anonimowy pisze...

Nie płacenie podatków to swoisty sport narodowy. Wiem bo prowadziłem firmę i niestety zachęcam każdego kto tylko może by wymigał sie od płacenia podatków. Lewe faktury czy nie bicie paragonów to już standard. Zresztą znam pewne biuro rachunkowe i wiem jak pomaga sie nie płacić podatków ;) To działa na zasadzie, albo my ich albo oni nas. Nie da sie płacić wszystkich danin w POlsce i nie zbankrutować po prostu sie nie da.

Seba

Anonimowy pisze...

@ Seba

Przykro stwierdzić - ale jesteś zwykłym złodziejem.

Okradasz mnie - uczciwego podatnika.


Ejkumkejkum

Voy pisze...

ja mam takie pytanie niezależne od treści wpisu: polecisz może Maczeto jakieś niezależne strony z informacjami po hiszpańsku?

Anonimowy pisze...

Właśnie o tym mówię regulacja jest teraz mówiąca o braku odpowiedzialności. Skoro w jawnej czy cywilnej odpowiadasz majątkiem to i w zoo możesz. W sumie masz racje jest to praktyczna likwidacja spółek zoo bo nie będzie niczym się różniła od Jawnej.

Skoro jest tak jak mówisz to po co istnieją zoo ?? Przecież odpowiednimi strukturami by dało się obejść bez zakładania zoo czy akcyjnej a jednak aby nie odpowiadać swoim majątkiem zakłada się zoo.

Swoją drogą jeśli nie wierzysz w regulacje to dziwne, że zapodałeś człowieka który głownie właśnie przez regulacje chce osiągnąć dany cel.

Sven

A.S pisze...

"Patrząc na pozory mocno się mylisz. Gwarancje kredytów były przeznaczone dla BANKÓW"-A na co były te gwarancje? nie na domy?przecież jak bank się nie boi ryzyka to i klientom udziela się euforia,a sztucznie zaniżanie ryzyka popycha do błędnych decyzji.

futrzak pisze...

@seba:
nie rozumiem o czym piszesz. niby dlaczego cokolwiek mialoby byc wina owego mitycznego wolnego rynku - ktory notabene gdzie jak gdzie - ale w USA nie istnieje od ladnych paru dekad?

futrzak pisze...

@AS
""Patrząc na pozory mocno się mylisz. Gwarancje kredytów były przeznaczone dla BANKÓW"-A na co były te gwarancje? nie na domy?"

Oczywiscie, ze na domy. A wiesz jak bank sobie ksieguje taka pozyczke? Jako ASSET. Zwieksza sie bilans, moze pozyczac dalej. Ceny spadna? Who cares, te kredyty zyrowaly Frieddie Mac and Fannie Mae. Z pieniedzy podatnikow.
I coz ah coz sie stalo? Banki udzielaly kredytow na lewo i prawo nawet tym, co mieli lewe papiery albo nie mieli zadnych dochodow. Zarobily na tym krocie, dopoki bania nie pekla i Lehman nie zbankrutowal. Zeby dalej nie posypaly sie bankructwa, rzad wywalil biliony dolarkow na tzw. bailout z funduszu TARP. Znow pieniadze podatnikow. Kto na tym zyskal? Banki.
Kto stracil? Setki tysiecy ludzi, ktorym banki zrobily foreclosure, zabraly domy i wywalily na ulice.

Anonimowy pisze...

@futrzak, ja nic takiego nie powiedzialem o wolnym rynku wręcz przeciwinie :) chyba mnie z kimś pomyliłeś/aś

w stanach za obamy to już chyba komunizm jest
seba

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

@ Seba

Przykro stwierdzić - ale jesteś zwykłym złodziejem.

Okradasz mnie - uczciwego podatnika.


Ejkumkejkum

dobrze sie czujesz? To Ty jesteś wrednym złodziejem, bo chcesz mi zabierać mój wypracowany dochód.
Żeby było jasne, podatki muszą być ale nie dochodowe bo to bezsens ekonomiczny.
I tak więcej kasy wpływa z VAT i akcyzy.

seba

Anonimowy pisze...

Brawo Seba. To forum pełne systemowych niewolników. Ciężko harujący człowiek który stara się jak najmniej z tego co cięzko wypracuje oddać rządowej hydrze jest nazywany ZŁODZIEJEM ! Przecież to co uda mu się zachować wyda na zakup butów - i szewc zarobi, albo na zakup ubrania - i krawiec zarobi, albo na żarcie to i rolnik zarobi. A tak weźmie rząd i wyda na walkę z globalnym ociepleniem.
Kurna wczorajszej nocy było u mnie -15 st. C. Jak to globalne ocieplenie jeszcze dłużej potrwa to mnie totalnie sczyści za ogrzewanie.

Hamal

A Maczeta to chyba rzeczywiście jakiś agent, kurna nieprawdopodobne żeby się aż tak odmóżdżyć, jak tam oficer prowadzący ?

nightwatch pisze...

Taa, a we Francji nadal dyskutują czy człowiek uciekający za granicę przed 75% podatkiem to oszust i wróg Francji czy też może myślący biznesmen. Mam nadzieję że w Polsce ludzie nie dadzą sobie tak długo mydlić oczu.

Anonimowy pisze...

@ seba

Nie dość, że złodziej - to jeszcze bezczelny.

Ty okradasz mnie - ja ciebie nie. Za to finansuję twoje pasożytnictwo.

Więc to ty jesteś złodziejem - nie ja.

Ejkumkejkum

Anonimowy pisze...

@Ejkumkejkum
wyjątkowo marna prowokacja.

wesołych świat!

Anonimowy pisze...

A jeszcze- co do wzmianki o Kubie i leczeniu- dla przeciętnego człowieka zdecydowanie lepiej jest mieć problemy ze zdrowiem na Kubie niż w USA.
Oczywiście dla naprawdę bardzo bogatych USA jest lepsze, bo oczywiście kubańska slużba zdrowia miewa problemy z dostępem do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego- ale poziom umiejętności lekarzy, itp. mocno przekracza średnią z USA.


Dear Maczeta, sorry, too mucken fuch! Rozumiem fascynacje socjałem, naiwność młodocianego, piękne Argentynki, które mogą zawrócić w głowie i spowodować czasowy hang-on systemu myślenia, świetny klimat, który powoduje, że się łatwiej żyje, ale DARUJ TE PROPRAGANDOWE, KOMUNISTYCZNE BZDURY. Leczenie na Kubie? Byłem trzy tygodnie temu. Byłeś tam kiedys? To czemu piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia? Do tego kłamliwie? Ten wpis w ogóle dla mnie stawia pod mocnym znakiem zapytania całą Twoją wiarygodność. Zaczynasz dopasowywać fakty do hipotezy. Typowe zachowanie socjalistów, chyba w ich stronę zdążasz. Na Kubie, podobnie jak wszystko, SŁUŻBA ZDROWIA PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJE. Przynajmniej w naszym rozumieniu tych slow. Sa podobno lepsze szpitale dla turystow i nory dla tambylcow. To jest kraj, w którym się nie da kupić sprayu na komary, czy szamponu, a Ty bredzisz o LECZENIU? Jak ktoś nie wierzy, niech przeczyta ten fragment "wspomnień z wyjazdu":

Unfortunately, despite her best efforts she had a flare up after 2 days. the hotel doctor and nurse did their best but she still ended up in intensive care at the local hospital. it was HORRENDOUS dirty full of mosquitos and doctors who spoke very little english and despite the doctors letter manhandled her and had her screaming in agony.
[...] she desperately needed a holiday and although cuba was perhaps not the ideal destination it was however a longstanding dream and we should all be allowed to chase those.[...] i just want anyone who is thinking about going to cuba especially with medical problems to think again it could turn out to be hell - not heaven.

Komentarz raczej zbedny...

Pozdrawiam,
Lysander

Anonimowy pisze...

Co do prof. Dowbora.

Po pierwsze ma krew na rekach, sam tego nie zaprzecza, dziwnym trafem dziennikarze GW nie pociagneli tematu. Przypuszczalnie jest morderca, moze wielokrotnym, oczywiscie pod plaszczykiem walki o wolnosc i samostanowienie narodow. U nas tacy "dorzynali watahe" AK-owcow i inteligentow, w wersji eksportowej (pseudo profesor) - szerzyli swiatly system CCCP na caly swiat, eliminujac kazdego przeciwnika.

Co do tez tego indywiduum, wiekszosc jest kompletna bzdura, miesza kwestie polityczne, prawne, socjologiczne i polityczne. Czesc tez wypunktowali moi poprzednicy.

Jedna jednak ma sens, ale "profesor" (pisze w cudzyslowie, bo faktycznie tytulu raczej sie dochrapal w Bialorusi, jak s.p. Lepper). Chodzi o idiotyczna presje marketingowa w lot lapana przez 90% skretynialego spoleczenstwa, do kupowania Iphone'a 836, pietnastej wersji telewizora, 60 par butow, czy auta z masazem, za przeproszeniem, d....

90% bajerow jest zwykle nieuzywana, komplikuja system, powodujac duza awaryjnosc, ale trzeba miec, zeby sie pokazac. Stac mnie na rozne rzeczy, ale mam komorke model z 2007 roku, bateria trzyma tydzien, moge gwozdzie przybijac, rzucic o ziemie i obsikac. Zrobcie to z ktoryms ze smart-phone-ow.

Temat rzeka, ale dopoki ludzie nie przejrza na oczy i nie przestana kupowac idiotyzmow pod wplywem matolow z marketingu (MUSIIIIIIIIIIISZZZZZZZZZZZZZZ!!!!!!), to niwiele sie zmieni. Beda dalej ladwac kredyty na plecy.

Pozdrawiam,
Lysander

Anonimowy pisze...

Warto jeszcze zwrocic uwage na zdjecie, ktorym okraszono wywiad w GW. Modelowa manipalcja, dla nich charakterystyczna. Musi byc bezbronna ofiara (ladne dziecko w wodzie), syf dookola. Dzialanie na najnizszych instynktach, wzbudza naturalne poczucie niesieniea pomocy, litosci etc. Nie ma jednak zadnego zwiazku z tekstem, ale sugeruje ze niecni kapitalisci spowodowali - co wlasciwie? Ze dziecko z biedy plywa w stawie? Podpis wyjasnia wszystko - dziecko jest ofiara zywiolu, bieda nie ma tu wiele wspolnego. Tak samo mozna by zamiescic zdjecie dziecka w wodzie w Opolu w 1997 r. Mysle, ze mozna znalezc cos o podobnym dramatyzmie, a raczej biedne to miasto nie jest.

Pozdrawiam,
Lysander

Jarema pisze...

Maczeta, po tym wpisie chyba by wypadało zmienić swoje motto...

2mk pisze...

Niezapominajmy o ścisłych związkach Argentyny z III Rzeszą. Do dzisiaj kilka banków w Argentynie jest we władaniu potomków faszystów z rodowodem III Rzeszy. Tuż po IIWW do Argentyny wyjechało ponad 50k Niemców, m.in. „kanałem” via Vatykan Ltd. Niemcy - faszyści założyli tuz po wojnie ponad 80 wielkich korporacji i do dzisiaj one istnieją (sporo z nich). Działania te były możliwe wyłącznie za wiedzą i przyzwoleniem USA i GB. Dlatego USA ma i mieć będzie decydujący „głos” dotyczący losów Argentyny. Obok dzisiejszego państwa Niemieckiego oczywiście. Cała reszta to propaganda dla „proli”. Przecież finansowanie przez USA III Rzeszy jest dzisiaj już faktem. W tym finansowanie holokaustu przez zydowskich bankierów obywateli USA. Argentyna z „duchów historii” nie uwolni się i za 150 lat. Nara musi i będzie odgrywać teatrum, a prawdziwe życie kraju będą organizować potomkowie tych co je organizowali w latach 1931/1961 i dalej.
Pzdr…

>> http://www.youtube.com/watch?v=fID51DQ9c00

>> http://www.youtube.com/watch?v=ntLFHV29v-8

Anonimowy pisze...

Piszesz o Argentynie i ani słowa o jedynym tańcu który warto tańczyć czyli tangu?
asasello

Maczeta Ockhama pisze...

@2mk
Niemców po 2wś jak najbardziej się tu pojawiło sporo- ale mylisz się, że za przyzwoleniem USA czy/i ZSRR. To byli ci, którym udało się uciec, jak najbardziej przez ODESSĘ z pomoca Watykanu. Ale dziś to już nie ma dużego znaczenia.
@ Anonim od tanga
Cóż, nie wszyscy tańczą... Rozpiszę się kiedyś przy okazji mentalności argentyńczyków.

Anonimowy pisze...

Fajnie, pewnie bede czesciej tu zagladal. Mam juz powyzej uszu klepania na okraglo neoliberalnych bzdurzen.

gotan pisze...

Przy okazji jakbys wrzucil czasem wpis nie zwiazany scisle z ekonomia i gospodarka Argentyny byloby fajnie. Z tego co czytalem ciekawy kraj, zwlaszcza w duzych miastachj jak np Buenos Aires.

Kot w gołębniku pisze...

Trochę smutne Maczeto że zaraziłeś się socjalizmem. Jak już ktoś tu wyżej napisał, nikt nie jest odporny, ale czy w Ameryce Pd. łatwiej się nim zarazić? Czy może czytasz niewłaściwe rzeczy, oglądasz telewizję socjalistów itp.
Nie daj się nabrać. Kolejny raz marksiści podchodzą nas od kolejnej nowej strony, oni nigdy się nie poddadzą. Ja mam prosty test antysocjalistyczny. Jeśli o czymś JA mogę decydować to jest ok, ale jeśli jacyś bliżej nieokreśleni ludzie mają decydować czym mam jeździć, czy mogę mieć basen i ile mam jadać kurczaków - to tak, to jest socjalizm, jak pięknie by tego nie uargumentowali.

Na odtrutkę proponuję:
http://dwagrosze.com/2011/11/bogaty-jak-argentynczyk.html
http://dwagrosze.com/2012/09/tango-argentynie.html
i inne w temacie.