Quo vadis, munde?

W USA były wybory. Wygrała jak zwykle Zjednoczona Partia Robo... tfu.., DemoRepublikanie. Czyli ogólnie nic ciekawego – nic się nie zmieniło i wybory te w dłuższej perspektywie nic nie znaczą.
Za to Libertarianie i Tea Party w ramach Republikanów osiągnęły jako- takie wyniki. Reprezentacja libertariańskiego nurtu w Kongresie to już nie tylko Ron Paul. Walka o zmianę obecnego dwupartyjnego systemu Demokraci- Republikanie na DemoRepublikanie?- Libertarianie weszła w nową fazę. Ja osobiście program libertarian uważam za nieco zbyt etatystyczny, ale i tak popieram go w całości jako rozsądny kompromis- więc kibicuję tej walce. Wynik dla Libertarian obiektywnie był porażką- w końcu nie wygrali- ale zmuszenie Demokratów do uznania się za trzecią partię w stanie, to jest dla obecnej trzeciej partii spektakularny sukces. Jeśli zostanie za dwa lata gdzieś jeszcze powtórzony- sprawa stanie się poważna. Któraś z wielkich partii będzie musiała się zreformować w stronę Libertarian- albo zniknąć. Albo obie się połączą i drugą zostaną właśnie L.- choć to zależy od postawy Tea Party- czy pozostanie w ramach Republikanów, czy się w nich roztopi, czy może zmieni tą partię- a może się połączą z Libertarianami?
Mamy więc kolejny znak potencjalnych wielkich zmian w układzie sił- ale tym razem bardzo optymistyczny. Jeśli sytuacja dalej się tak samo potoczy to spodziewać się możemy końca amerykańskiego mesjanizmu i powrotu do złotego pieniądza. Obie te rzeczy i tak pewnie nastąpą- ale dzięki Partii Libertariańskiej mają szanse wystąpić bez potrzeby rozkładu amerykańskiego systemu władzy, a w jego ramach. I to jest bardzo pozytywny sygnał.
Co prawda Europa będzie sobie musiała sama poradzić z niemiecko- rosyjskim sojuszem- a w takim razie poradzi sobie tylko ze wsparciem Chin. A Chiny jako ważny gracz w geopolityce oznaczają też koniec uzależniania sojuszy od „demokracji”. A jak zobaczę kogoś kto się nazywa polskim patriotą manifestującego z poparciem dla Dalajlamy albo innego wolnego czegoś- tam w Chinach to nazwę go kompletnym durniem.
W obecnym układzie sił, twierdzę, że jedyną szansą na zachowanie niepodległości Polski jest właśnie sojusz z Chinami. Co zresztą raz już było wykonane ze spektakularnym sukcesem. W kategorii polityki zagranicznej, śmiem twierdzić, że jeden z najwybitniejszych polskich władców- czyli Władysław Gomułka wykonał właśnie taki manewr. To m.in. chińskie groźby zatrzymały radzieckie kolumny pancerne jadące na Warszawę w 1956. Jeśli ktoś ma wątpliwości- NRD 1953, Węgry 1956, Czechosłowacja 1968 – efekt zawsze taki sam. Tylko Gomułce się udało- przypadek, szczęście?- pewnie też, ale on umiał spojrzeć na mapę i wysnuć z niej oczywiste wnioski. Szkoda, że ani Tusk, ani Kaczyński nie dorastają mu do pięt...
Cóż- przyszłość systemu partyjnego w USA pokażą wybory 2012 roku. Jeśli też jakimś cudem wygra je ponownie czarny Barak, to może być ostatnim Demokratą w Białym Domu. Jeśli Partia Libertariańska i ruch Tea Party się umocnią- może to oznaczać koniec Republikanów w ich obecnym kształcie. To wszystko potrwa, ale zmiana nadchodzi. Jeśli Libertarianom się nie uda, to USA będą dalej dryfować w stronę faszystowskiej dyktatury, a Republikanie znów gdzieś zaczną „wprowadzać demokrację”.
Update- wobec słusznych zarzutów cześć o wyborach w Georgii została usunięta- a co do USA przeredagowana. Czytelników przepraszam za wprowadzenie w błąd.

31 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bez wątpienia oddziaływanie USA na świat jest większe niż Polski ,lecz ja wolałbym by Korwin miał podobne sukcesy w Polsce mimo że w wielu kwestiach mam odmienne zdanie niż on,ale i tak na tle POPISU i puszczalskiego PSL(o czerwonych nawet nie wspomnę)wypada jako zbawienie naszego narodu...ADAM

Anonimowy pisze...

yyy, Libertarianin dostal 4 %, Barnes nie zrezygnowal, a Deal wygral z 52,9%. Ośmieszyl się Pan teraz... http://www.politico.com/2010/maps/#/Governor/2010

Iulius pisze...

Ja wiem, że quidquid Latine dictum sit, altum videtur, ale żeby to w ogóle było Latine, musi być vaditis.

Jakie jest źródło informacji o sojuszu chińsko-gomułkowym?

Maczeta Ockhama pisze...

@ Anonimowy nr 2
Podałeś źródło z sondażami sprzed rezygnacji Barnesa. W artykule jest link do oficjalnych wyników

Maczeta Ockhama pisze...

@Iulius
Źródeł bezpośrednich nie znam i prawdopodobnie nie da się do nich dotrzeć, nawet jeśli istnieją. Co do pośrednich- dość dawno czytałem i nie mogę teraz znaleźć źródeł- jak zajdę to podam: 1.Gomułka miał dobre kontakty z chińczykami 2. po przywróceniu go do politbiura po poznańskim czerwcu do Chin pojechała jakaś delegacja kulturalno-handlowa. 3. Sowieci rozpoczęli "manewry" przy granicy i z baz w Polsce ruszyły wojska. 4. zatrzymały się bez jasnego powodu.
Ani Czesi, ani Węgrzy Sowietów nie przekonali- Gomułka tak- więc musiał mieć sporo więcej argumentów. Wyjaśnienie wydaje się jedno- to byli chińczycy- którzy akurat wtedy się pożarli z ZSRR

piotr34 pisze...

O takim sojuszu to sie mowi na blogach od jakiegos czasu i nawet zdaje sie jest pewna szansa na jego materializacje.

http://tiny.pl/hw916

Ale z tym sojuszem jest pare problemow
1.To sojusz z dyktatura ktora moze pomoc zakonserwowac obecny zgnily uklad w Polsce(choc nie musi tak byc bo obecny uklad jest proniemiecki i prorosyjski-ale niebezpieczenstwo istnieje).
2.To sojusznik daleki a wiec jego mozliwosci dzialania w regionie sa ograniczone.
3.To sojusz mrowki ze sloniem co oznacza ze bedziemy nie sojusznikiem China ale ich wasalem i to niezbyt cennym i do ewentualnego poswiecenia(obecnie tak mamy z USA ktore gra nami jak chce).Jak przyjdzie co do czego to nas wymienia na Niemcy czy Francje.

Jak nie mowie ze to zly pomysl bo chinski kapital i antyrosyjski sojusznik sie przyda ale warto by bylo abysmy nie polegali tylko na tym sojuszu(przydalaby sie wlasna silna gospodarka i armia z atomowka wlacznie).

P.S.Juz pare razy sie w roznych miejsach natknalem na pogloski na temat sojuszu Gomulki z Chinami wiec moze cos jest na rzeczy.

piotr34 pisze...

A co do Ameryki-ja sie nawet nie ludze-oni ida w kierunku roznych Sullow i Cezarow-pewnie nie tak krwawych ale wladze beda trzymac zelazna reka.

www.boskawola.pl pisze...

Zhou En-lai interweniował w imieniu Mao w Moskwie zarówno w sprawie Węgrów (historia dyplomacji odnotowuje dość dowcipną rozmowę między nim a Chruszczowem. Chruszczow: "na Węgrzech zaburzania wywołują literaci", Zhou: "to musi być niezwykle wprost uzdolniony naród, skoro aż tylu literatów mają!"), jak i w sprawie Gomułki. Z tym, że chyba większym błędem Chruszczowa było to, że osobiście do Polski przyleciał. A jak już wylądował na Bemowie, to wydanie rozkazu o interwencji jak by tak powiedzieć - stało się dla niego odrobinę ryzykowne... Tym bardziej, że miałby przeciw sobie nie tylko polskich "patriotów" (jeśli tacy byli jeszcz wśród żywych i mogli cokolwiek zrobić oprócz naplucia sobie na buty...), ale też i wszystkich polskich i żydowskich stalinowców, jak raz rządzących strukturami siłowymi PRL - nie zadbał wcześniej o porozumienie z nimi, a że sam wypłynął na krytyce Wielkiego Wodza, to i jego polscy akolici mieli powody, aby się Chruszczowa obawiać...

Anonimowy pisze...

Możemy porozumieć się z Chinami ale tylko jako większa siła razem z Czechami ,Rumunią ,Węgrami może jeszcze Ukrainą i Białorusią w którą ostatnio Chińczycy mocno inwestują.ADAM

piotr34 pisze...

@Anonimowy(Adam)

Nowe Miedzymorze+Chiny-tak to jest dobry pomysl ale NAJPIERW trzeba to Miedzymorze zbudowac a na razie to kazdy sobie rzepke skrobie a Polska(naturalny przywodca regionu ze wzgledu na wielkosc itp)to polkolonia obcych mocarstw.

Wojciech Majda pisze...

@Anonimowy z 17:43

Nawet jeśli byłoby racją to co piszesz, to Maczeta nie ośmieszyłby się a stworzyłby co najwyżej wpis na podstawie błędnych danych. Tragedia.

@piotr34 & Adam

Rzeczywiście to by taki egzotyczny sojusz był (z Chinami). Długoterminowo to rzeczywiście powinniśmy w ten sposób rozgrywać. Sami to możemy sobie co najwyżej... jak piszecie - powinniśmy współpracować z państwami z rejonu, które również mają interes w tym by bronić się przed Rosją.

Maczeta Ockhama pisze...

Sojusz polsko- chiński, czy to za Gomułki, czy w obecnym układzie mapy, jest znacznie mniej egzotyczny niż polsko- amerykański. Jako sojusz antyrosyjski, obie strony mają realne interesy i co więcej- są potencjalnie dla siebie nawzajem wsparciem. Rosyjska armia jest istotnym zagrożeniem dla każdego z tych państw z osobna- ale jeśli ma się rozdzielić na dwa odległe teatry- to sytuacja się zmienia. To jako skrajny wypadek- ale po to są sojusze. Jako antyniemiecki jest egzotyczny. A dziś Chiny potrzebują surowców i przyczółka gospodarczo- politycznego w Europie....

HansKlos pisze...

@Maczeta
Jako sojusz antyrosyjski, obie strony mają realne interesy
Przypatrując się z boku uważam, iż za free tych prawie 16mld dolarów inwestycji bezpośrednich Białoruś nie dostała. Teraz by pora, aby i do Polski wpłynęło te kilkanaście mld USD inwestycji chińskich i problem Rosji, zwłaszcza w kontekście chińskiej "ekspansji" na Syberię mógłby zostać rozwiązany;-)

Anonimowy pisze...

Śmiem twierdzić, że nadchodzący kryzys to zaplanowane i celowe działanie, rządów (tajnych służb) USA oraz Niemiec. Kryzys ten ma służyć przejęciu władzy i zmianie systemu tych państw, aby byłyby w stanie nawiązać walkę z rosnącą potęgą Chin oraz między sobą. To jest dokładnie tak jak mówił Korwin historyjkę o statku i ładnej pogodzie, rządy USA i Niemiec starają się przyspieszyć kryzys, aby panie przestały dyrygować statkiem i przekazały ster kapitanowi.

Kamil pisze...

Jakby sie udalo poskladac jakies Miedzymorze, to zadni Chinczycy by nam nie byli do szczescia potrzebni.
Problem w tym, ze zeby poskladac taki sojusz to trzeba miec polityka ktory bylby w stanie to pociagnac. Poza tym, co my mamy do zaoferowania krajom Miedzymorza?
L.Kaczynski ktory jakims wybitnym politykiem nie byl, probowal cos tam dzialac w tym kierunku ale poza tym mial tez troche egzotycznych pomyslow jak szukanie szczescia na Kaukazie, albo bieganie na kleczkach za ocean. Jak na zlosc obecnie chyba nie ma polityka ktory robilby chociaz tyle.

Anonimowy pisze...

No nie no... link jest do wyborów z 2008 roku do Public Services Commission, przecież tam kontrkandydatem jest jakiś Everett, a nie Deal. Nie zgadza się data, nazwa stanowiska i nazwisko kandydata i nawet zwrócenie przez kogoś uwagi nie skłoniło do refleksji?

Lubię ten blog, ale nie jestem w stanie zrozumieć jak takie niedopatrzenie mogło się pojawić.

Anonimowy pisze...

Z całym szacunkiem "Maczeto"... CHINY i... Polska. Sojusz ? Może szybciej jakiś układ wasalny.
Ps Wolę być wasalem Chin ( nawet obecnych ) niż "przyjacielem, dobrym sąsiadem" morderców zza Buga.

Maczeta Ockhama pisze...

@ Anonimowy z 14.47
Cholera jasna- niestety masz rację i wpis jest wzorem dziennikarskiego pośpiechu. Już wyjaśniam- znalazłem link opisany jako wyniki wyborów 2010 i spojrzałem tylko na wynik Mondsa i że jest to oficjalna strona. Zwyczajnie nie sprawdziłem, czy link był poprawny....
Sorry czytelnicy- wpis w zakresie Georgii nadawałby się na 01.04 i tyle....

Anonimowy pisze...

Czyli mialem rację, a praktycznie nikt nie zainterweniowal. Dowodzi to, że już przyjmujecie za pewnik to, co Maczeta pisze. Tak samo jak gawiedź przyjmuje za pewnik to co mówią w TV. Radzę się nad sobą zastanowić, bo jednak chyba chcemy być lepsi od innych.
Pozdro

Kot w gołębniku pisze...

Polska jest niestety za mała i za słaba na sojusz z Chinami. Czy takie mrówki jak Polska wogole widać z Chin? Prędzej przeciwko Rosji będą próbowali zmobilizować Niemców (choć oceniam na małe szanse że się uda).
Co do partii Libertariańskiej, to true, że zdobywa popularność, choć bardziej konserwatywna Tea Party chyba jednak szybciej. Prawdopodobnie Republikanie wchłoną niedługo Tea Party skręcając w tym kierunku i tym samym zbliżając się do L tak jak piszesz. Ale że program libertarian jest dla Ciebie zbyt etatystyczny, no no :)
Ale jednak z chwaleniem Gomułki trochę kolega popłynął. Gloryfikowanie komunistycznych aparatczyków to raczej nonsens.

Anonimowy pisze...

@Międzymorze-
Panowie, ta koncepcja została już do cna skompromitowana przez prometeizm idiotów z ekipy niejakiego Ziuka i jego samego(przypomnę że to dzięki niemu i tej "idei"mamy dziś dużą populację Polaków w Kazachstanie, a jeszcze więcej zbiorowych polskich mogił rozrzuconych po Azji śr. i Żytomierszczyźnie,którą to Sowieci chcieli nam oddać jako obszar etnicznie Polski w 1921tym roku, a której to Ziuk nie "wziął" by nie łamać swoich obietnic danych bandycie Petlurze;a do tego żyjemy pod zaborami od 1939roku), by nie mówić już o czasach bardziej na współczesnych...Poza tym z kim budować to mityczne "Międzymorze"?!
Można było kiedyś z Serbami,którzy nas kochali, ale po tym co zrobiły tzw."polskie" rządy w czasie ostatnich 20tu lat, wątpię by byli oni zainteresowani.
Można by ew. z Rumunami, którzy do tej pory darzą nas sympatią, ale propaganda przyszłego kawalera orderu Orła Białego-niejakiego Szechtera i jego przydupasów skutecznie Rumunów Polakom obrzydziła.
Można by ew. z Węgrami, ale wtedy nie można by z Rumunami.
Kogo my tam macie jeszcze w spektrum zainteresowań?
Czesi?!-Oni Polaków nienawidzą i nami autentycznie gardzą(w przytłaczającej większości), do tego okupują etnicznie polskie Zaolzie i od czeskiego "noża w plecy"w 1919 roku skutecznie wynarodowili już ponad 80 proc. jego polskich mieszkańców.
Słowacy?!- Ze Słowacją jesteśmy oficjalnie w stanie wojny( Słowacja wypowiedziała wojnę Polsce 2.09.1939 roku oficjalną notą dyplomatyczną, a traktat pokojowy nigdy nie został podpisany).Do tego oni już zupełnie wynarodowili setki tysięcy Polskich Górali ze Spisza,Górnej Orawy i Ziemi Czadeckiej,odmawiając im nawet prawa do nazywania się mniejszością narodową.Nie należy też zapominać o ich roszczeniach terytorialnych wobec obszaru określanego obecnie jako "Polska",artykułowanych nawet przez ich prezydenta Vlado Meciara w latach 90tych.
Ukraińcy?!O zwierzętach banderowskich i czerni mordującej bestialsko polskie kobiety i dzieci nie będę nawet wspominał( w tym momencie wolę sojusz z Rosja!),dodam tylko że aktualnie w Małopolsce wsch i na Wołyniu jest przeprowadzana akcja masowego wieszania portretów Bandery i Szuchewycza w ukraińskich szkołach...zainteresowanych odsyłam do portalu polskiekresy.info
Litwini z Ponar?!-to chyba jakiś żart?!Oni nas nienawidzą bardziej niż Niemców i Rosjan razem wziętych.Świadomi Polacy odpłacają im tym samym.
Łotysze?!Oni nas nie lubią, uważają za okupantów(sic!),a do tego intensywnie wynaradawiają Polaków na Inflantach Polskich i Ziemi Iłuksztańskiej.
Macie kogoś jeszcze w zanadrzu?
@Kamil
Ja protestuję przeciwko nazywaniu bohatera spod Magdalenki,Jedwabnego,Huty Pieniackiej,Pawłokomy i Lizbony polskim politykiem.Nawet kiepskim politykiem.To był zdrajca i pachołek na obcej służbie

@Sojusz z Chinami?!
Kot w gołębniku to trafnie podsumował.

Co nam zostaje?
Na początek proponuje zachęcić co bardziej rozgarniętych rodaków do zdjęcia portretów kremówkowego Lolka za ścian.
Potem zaś już liczyć tylko na cud.Może Urbaś coś wykracze?!?Wtedy mogą wieszać, np.jego portrety.
Między czasie można też zdobyć parę sprawności manualnych, no ale to już Hans lepiej wie jakich...

Tartarsf

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

No bo realnie patrząc, nie da się budować poważnych sojuszy z:
Czechami, którzy Polakami autentycznie gardzą(powszechne) i nienawidzą(częste), do tego brutalnie i konsekwentnie wynaradawiając okupowane od 1919 roku Zaolzie,gdzie 80proc.Polaków przestało się już przyznawać do Polskości.
Również ze Słowakami.Ze Słowacją, o czy mało kto wie jesteśmy oficjalnie w stanie wojny,którą to Słowacja wypowiedziała Polsce 2.09.1939 roku atakując wspólnie w sile trzech dywizji Polskę wraz ze swoimi niemieckimi,sowieckimi i ukraińskimi sojusznikami.Poza tym Słowacy jeszcze brutalniej wynaradawiają Polaków na zagrabionych podczas czechosłowackiego ciosu w plecy, w roku 1919 terenach Spisza,Górnej Orawy i Ziemi Czadeckiej.Tam już proces depolonizacji jest prawie kompletny.Żeby było śmieszniej wśród Słowaków powszechne są roszczenia terytorialne do PRL-bis,zostały one nawet oficjalnie wyartykułowane przez ich prezydenta-Vlado Meciara.
O koncepcji sojuszu z "banderowskimi zwierzętami" "zza Buga",nawet nie wspomnę, bo to już nie trąci tylko zdradą i fantastyką, ale schizofrenią.Myślę że pomysł "wielkiego Polaka" by polska młodzież ginęła w walce z Rosją o ukraiński Lwów, częściowo upadł.Aktualnie zresztą na terenie Małopolski Wschodniej i Wołynia(no, u "strategicznych partnerów") prowadzona jest szeroka akcja wieszania w ukraińskich szkołach portretów "bohaterów Ukrainy"-Bandery i Szuchewycza...zainteresowanych odsyłam do portalu: polskiekresy.info
Z może Litwinami ktoś chciały sojusz budować?!Otóż Lietuwisi nienawidzą Polaków bardziej od Rosjan i Niemców razem wziętych.Los tamtejszych Polaków jest gorszy teraz niż za Sowietów(podobnie zresztą jak na tzw.Ukrainie).Z nimi żadne sojusze, z nimi tylko tak jak radził Bobola.
Może Łotwa to będzie sojusznik!?Otóż Łotysze nas nie lubią(mimo że ich premierem jest Dąbrowski!)i uważają za okupantów(sic!).Do tego oczywiście szybciej depolonizują Inflanty Polskie i Ziemię Iłuksztańską niż czynili to Sowieci.
Zapomniałem o jakichś przyjaciołach i sojusznikach z "Międzymorza"?
tartarsf

Anonimowy pisze...

@admin

Proszę o usuniecie moich zdublowanych w efekcie pomyłki wpisów.
tsf

Wojciech Majda pisze...

@Anonimowy z 22:25

Nie uznałem tego faktu za mający dla mnie znaczenie, więc go nie sprawdziłem. Odniosłem się do tego, że jak człowiek użyje złych danych to od razu kompromitacja...

Maczeta Ockhama pisze...

@ Anonimowi wytykający błąd co do Georgii
Tak się kończy pośpiech- miałem w tym tygodniu sporo innych zajęć i prawie zaniedbałem bloga...
Oczywiście każdego należy weryfikować, a blog jest o tyle lepszy od telewizji, że jest tu miejsce na komentarze, a nawet uważni czytelnicy- nie przyjmujący wszystkiego na wiarę.
@ Anonim i KwG
Polska dla Chin nie jest za mała jeśli moze dostarczyć jakąś wartość- a obecnie nią jest szachowanie Rosji od zachodu (ew wraz z Ukrainą, Litwą lub Białorusią- ale samo zagrożenie dla Kaliningradu przy neutralności tamtych to rzecz akurat na miarę polskich możliwości)
@ Anonim tatarsf
Dla wspólnych interesów geopolitycznych dawne sentymenty mają chyba mniejsze znaczenie. Praktycznie każdy kraj miał raz czy drugi spory z większością swoich sąsiadów i to często nie była żadna przeszkoda dla sojuszy. Jeśli Ukraina i Polska są jeszcze w stanie prowadzić samodzielną politykę- to idealnym rozwiązaniem jest bardzo bliska współpraca- możliwa bez względu na przeszłość- ale nie możliwa przy coraz bardziej agresywnej niemieckiej polityce i w miarę sprawnych rządach w Rosji. IMO to się liczy, a często głupia historia mimo wszystko mniej.

Anonimowy pisze...

@Maczeta

Proszę zauważyć że ja raczej skupiałem się na teraźniejszości(jedynie w nawiązaniu do najbliższej historii)w swoich ocenach zdolności sojuszniczych.
Proszę zapomnieć o miazmatach Ziuka i Giedrojcia,żaden sojusz z Ukrainą nie jest możliwy(i raczej nigdy nie będzie).
Tutaj oprócz spojrzenia w historię(również najnowszą) i ocean przelanej polskiej krwi,też warto śledzić terażnieszość(polecam lekturę sponsorowanego przez tzw."polski rząd" ukraińskiego periodyku "Nasze Słowo"), no i proszę zajrzeć na isakowicz.pl i przeczytać jak to banderowska partia Swoboda,która właśnie wygrała wybory na "Ukrainie zachodniej" wysuwa oficjalnie roszczenia terytorialne w stosunku do Polski i Rosji.
No chyba że Pan jednak uważa jak pewien"wielki patriota" z Wawelu że polscy chłopcy powinni ginąć za ukraiński Lwów, a może i ukraiński Kubań...ale wtedy z mej strony pretekstów do dialogu brak.
tatarsf

Iulius pisze...

Wpis przeredagowany, a łacina wciąż nie działa.
Quo vadis, MUNDE!

Maczeta Ockhama pisze...

@ tatarstf
W nowym wpisie napisałem, że Międzymorze możliwe nie jest i być może nigdy nie było- więc o tyle się zgadzam. Nie jestem pewien, czy w ogóle- ale to na dziś nie ma znaczenia. A ogólniej moje podejście jest chyba wyraźne- najpierw myślę o własnej skórze i rodzinie, a to państwo któremu nikt już nie chce ufać lepiej niech na nie wysyła na wojny. A wojenną awanturę wolę przeczekać gdzieś w Andach.

Anonimowy pisze...

a może Indie zamiast Chin?

Maczeta Ockhama pisze...

@ Iulius
Na tej stronie znalazłem treść depeszy Mao d Chruszczowa wraz z podanym źródłem http://stanislao.salon24.pl/