Kontrola drogowa przez Żandarmerię Wojskową

Chciałbym napisać coś bardziej ogólnego, a tu rząd w pogoni za szmalem ma coraz lepsze pomysły. Muszę przyznać, że ta przedsiębiorczość i inwencja mi imponuje. Jak mam wybierać, to wolę być oskubany przez pomysłowego i zdolnego bandziora, niż przez tępego głupka. Efekt ten sam, ale samopoczucie lepsze. Ale czasami przynajmniej można nie dać się oskubać.
Otóż nowa informacja – Żandarmeria Wojskowa zaczęła urządzać kontrole drogowe. Jak się nie dać naciągnąć na mandat.i jak się zachować w takim wypadku?

Otóż po pierwsze – ŻW ma prawo do kontroli drogowej, ale jest ono ograniczone do terenów wojskowych, ochrony transportów wojskowych (sprawy oczywiste i nieistotne) oraz z naszego punktu widzenia istotniejsze – w czasie akcji związanych z ratowaniem życia lub mienia oraz w powszechnym zakresie – w stosunku do osób prowadzących pojazdy sił zbrojnych oraz do żołnieży służby czynnej. Tyle, że do czasu zatrzymania rozsądnie rzecz biorąc, żandarm nie wie kto zacz – a może mieć podejrzenia, że za kierownicą siedzi akurat żołnierz. Też jadąc samochodem, niestety nie wiemy, czy zatrzymujący nas żandarm robi to w związku z kolumną wojskową, klęską żywiołową czy po prostu przeczuciem, że ma do tego uprawnienia – więc niestety zatrzymać się wypada. Za to zaraz po zatrzymaniu ma obowiązek przedstawić powód zatrzymania. I jeśli się dowiemy, że powodem tym było przekroczenie prędkości, czy inna rzecz służąca wyłącznie wyłudzeniu kasy, należy oświadczyć, iż nie jest się żołnierzem, upewnić się, że kontrola została zakończona i spokojnie jechać dalej. Otóż są jednak sytuacje, kiedy każdy (żandarm również) może przytrzymać człowieka do przyjazdu wezwanej Policji – sytuacje popełnienia przestępstwa – co na drodze oznacza „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym” - czyli naprawdę grube przegięcie, i tu akurat zatrzymanie przez każdego jest słusznym postępowaniem, oczywiście też w sytuacji spowodowania wypadku z obrażeniami ciała oraz kolejna rzecz, zdecydowanie wątpliwa – prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwym (czyli powyżej 0,5 promila!). Dalej rozwijając – nawet na kacu kwalifikującym się do odebrania prawa jazdy przez Policję (pow. 0,2 promila), ale poniżej kwalifikacji na przestępstwo możemy spokojnie jechać dalej.
Dla celów dowodowych można poprosić żołnierza o dane i je spisać.
A jeszcze – dlaczego uważam przepisy o zakazie jazdy po spożyciu za faszystowskie – otóż albo sprowadzamy niebezpieczeństwo na drodze, albo nie. I może to mieć związek z alkoholem, albo nie. W normalnym kraju to na organach państwa spoczywa ciężar dowodu – w tym wypadku zagrożenia dla innych na drodze. Przepisy o jeździe pod wpływem są tu protezą dowodową i niemoralnym ograniczaniem wolności. Tak właśnie uważam – jak ktoś myśli inaczej i potrafi to udowodnić – moralnie, a nie statystycznie – chętnie poczytam.

A tymczasem- Szerokiej drogi!!

3 komentarze:

Wojciech Majda pisze...

Aż krew się w żyłach gotuje...

Maczeta Ockhama pisze...

W dyskusji pod tym artykułem na wykopie zarzucono mi nierzetelność, polegającą na pominięciu możliwości obywatelskiego zatrzymania także sprawcy wykroczenia, więc komentarz dodaję też tutaj:
"W istocie - można, ale katalog wykroczeń w których Policja może dokonać zatrzymania jest krótki i nie wchodzą do niego żadne wykroczenia drogowe - a o takich była mowa w artykule. Inne sytuacje to niemożność ustalenia tożsamości - też nie wchodzi w grę, prowadzący samochód ma dokumenty i było wskazane, że należy się zatrzymać i udowodnić swoją tożsamość. Jedyna sytuacja, kiedy zatrzymanie obywatelskie jest możliwe to brak stałego miejsca zamieszkania na terenie RP. I to jest w istocie pominięte w prostym, publicystycznym tekście. (art. 45 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenie)
Podsumowując - tekst nie jest moim zdaniem nierzetelny.
Oczywiście co do opinii o przepisach dotyczących jazdy pod wpływem, jest to moja prywatna opinia i może się podobać lub nie."

Maczeta Ockhama pisze...

Dalsza część dyskusji z wykopu- bo wnosi trochę do tekstu:
"prostynick odpowiedział 1 godz. temu
@maczetaockhama: Nie zarzucam Ci nierzetelności. Nie jestem tak obeznany, być może się mylę, ale chodzi mi o ustęp 2 tego artykułu (45), czyli odsyłacz do art. 243 Kodeksu postępowania karnego, który ma zastosowanie również w przypadku wykroczeń, czyli:
Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
Można sobie gdybać czy np. po przekroczeniu prędkości może zachodzić obawa ukrycia się tej osoby, ale celowo sprawdziłem przed napisaniem pierwszego komentarza co napisałeś, a napisałeś:
Za to zaraz po zatrzymaniu ma obowiązek przedstawić powód zatrzymania. I jeśli się dowiemy, że powodem tym było przekroczenie prędkości, czy inna rzecz służąca wyłącznie wyłudzeniu kasy, należy oświadczyć, iż nie jest się żołnierzem, upewnić się, że kontrola została zakończona i spokojnie jechać dalej.
Więc nie mogę się zgodzić z tym, co napisałeś tutaj w komentarzu, tj.: niemożność ustalenia tożsamości - też nie wchodzi w grę, prowadzący samochód ma dokumenty i było wskazane, że należy się zatrzymać i udowodnić swoją tożsamość, ponieważ moim zdaniem w tekście nie było wskazane, że należy się zatrzymać i udowodnić swoją tożsamość.
maczetaockhama odpowiedział 33 min. temu
@prostynick: W przyczynie zakopu wskazałeś "informacja nieprawdziwa". W wypadku analizy przepisów - uznałem to za synonim nierzetelności opracowania - może na wyrost, ale OK. Obowiązek zatrzymania się wskazałem dość jasno "Też jadąc samochodem (...)– więc niestety zatrzymać się wypada"
Zgodnie ze wskazanym par 2, kodeks karny stosuje się odpowiednio - co w danej sytuacji, przy najszerszej możliwej interpretacji, oznacza, że obywatelskie zatrzymanie jest dopuszczalne w zakresie w jakim dopuszczalne jest zatrzymania przez Policję, a w pozostałym dopuszczalne nie jest - jeszcze szersza interpretacja to już czysty totalitaryzm.
Przesłanka do zatrzymania osoby brzmi "jeśli nie można ustalić jej tożsamości". W takim wypadku wystarczy, że ustalenie tożsamości jest możliwe - a już zatrzymanie jest niedopuszczalne. Więc w istocie w tekście powinna znaleźć się informacja, że należy żandarmowi okazać dokument pozwalający na ustalenie tożsamości (niekoniecznie prawo jazdy) w razie zamiaru zatrzymania za popełnienie wykroczenia."